• facebook
  • rss
  • Inkubator powołań

    dodane 12.07.2012 00:00

    Klerycy pierwszego roku zamieszkają w Domu Jana Pawła II w Połczynie-Zdroju. Studia teologiczno-filozoficzne na Uniwersytecie Szczecińskim rozpoczną rok później. Wszystko po to, by mieli czas na odpowiednie przygotowanie duchowe.

    Na korytarzach seminarium duchownego w Koszalinie krzątają się klerycy z kartonami. Przygotowują się do przeprowadzki. Meble i najbardziej potrzebne książki będą przewozić do budynku przy parafii pw. św. Józefa w Połczynie-Zdroju. A w nim właśnie trwa remont. Oprócz pokoi mieszkalnych będą tam kaplica i pokój na spotkania formacyjne. Przeprowadzka kleryków I roku do Połczyna związana jest ze zmianą modelu formacji kandydatów do kapłaństwa, jaką wprowadza diecezja koszalińsko-kołobrzeska.

    Droga do kapłaństwa

    Do tej pory zgłosiło się ośmiu kandydatów, ale rekrutacja trwa do września. – Dla kleryków szykujemy sześć pokoi, ale jesteśmy przygotowani na przyjęcie kilkunastu osób, nie będziemy Bogu stawiać granic. Jeśli powoła więcej osób, znajdziemy dla nich miejsce – mówi ks. Radosław Suchorab, który od września będzie opiekował się klerykami pierwszego roku w Połczynie-Zdroju. Klerycy zamieszkają w Domu Jana Pawła II 27 września. Nowością dla kleryków rozpoczynających formację kapłańską jest pobyt we wspólnocie parafialnej. – Będą uczestniczyć w ważnych wydarzeniach parafialnych, a więc w świętach, uroczystościach, także związanych z udzielaniem sakramentów, czy też w spotkaniach grup religijnych. Ważne jest także to, by stanowili wspólnotę z posługującymi tam kapłanami. Planujemy, że raz w tygodniu klerycy będą wyjeżdżać do Domu Opieki Społecznej w Modrzewcu, by opiekować się osobami niepełnosprawnymi intelektualnie – podkreśla ks. dr Dariusz Jastrząb, rektor Wyższego Seminarum Duchownego w Koszalinie. Poza tym alumni będą pomagali przygotowywać posiłki, sami będą sprzątać dom i jego otoczenie. Zdaniem biskupa diecezjalnego Edwarda Dajczaka, ogromna troska o rozwój duchowy to priorytet w formacji kapłańskiej. Tym właśnie te studia różnią się od pozostałych kierunków. – Człowiek decydujący się na kapłaństwo musi podjąć świadomą pracę kreowania siebie przy współpracy z Bogiem, a to możliwe przy głębokim życiu wiarą. Nie wystarczy dziś mówić o Bogu, trzeba umieć Go pokazać, i na zdobyciu takich doświadczeń przez kleryków nam zależy – przekonuje biskup diecezjalny. – To ma być czas przyjacielskiego zatroskania, ofiarowania pomocnej dłoni, by ci młodzi ludzie mogli spokojnie w sobie pewne sprawy uporządkować, ukierunkować i rozpocząć świadomy rozwój własnego wnętrza – tłumaczy bp Dajczak.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół