• facebook
  • rss
  • Placek nad jeziorem

    Karolina Pawłowska

    |

    Gość Koszaliński 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:00

    Znajduje się na cichej polanie, tuż przy brzegu jeziora Krępsko, 12 kilometrów na północny wschód od Wałcza. Przez lata nie wiedzieli o nim nawet okoliczni mieszkańcy.

    Tajemnicę pierwszego pomnika Jana Pawła II odkrył Wojciech Kulesza, wałecki stomatolog i społecznik. Teraz opowiada o niej w swojej najnowszej książce pt. „Ten pierwszy pomnik”.

    Tajemnica na polanie

    – To był Nowy Rok 1981. Zadzwonił do mnie kolega lekarz i zaproponował długi narciarski spacer połączony z pewną tajemniczą atrakcją. Kiedy dotarliśmy na polanę, wskazał mi miejsce. Odpiąłem narty, zacząłem odgarniać śnieg, spod którego powoli ukazywały się litery: „Kard. Karol Wojtyła – Papież Jan Paweł II wypoczywał tu w lipcu 1978 roku” – opowiada o odkryciu pomnika Wojciech Kulesza. Zaintrygowany zaczął pytać ludzi o zagadkowy betonowy krąg, ale niewiele się dowiedział. Na rozwikłanie zagadki musiał poczekać blisko ćwierć wieku! Wtedy przeczytał w gazecie artykuł prof. Krzysztofa Rybickiego, fizyka z Uniwersytetu Jagiellońskiego i członka „Środowiska”. Dr Kulesza odnalazł profesora i tajemnica zaczęła się rozjaśniać. Pomnik, zwany przez twórców pieszczotliwie „plackiem”, powstał niespełna dziesięć miesięcy po pamiętnym konklawe, na którym na głowę Kościoła wybrano kard. Karola Wojtyłę. Stworzyli go własnymi rękoma, oczywiście w tajemnicy przed ówczesnymi władzami, przyjaciele kajakarze z krakowskiego „Środowiska”. To z nimi kard. Wojtyła spędzał swoje ostatnie polskie wakacje, pływając kajakami po jeziorze Krępsko. Ludzie ze „Środowiska” ustawili dziękczynny obelisk w miejscu, w którym „Wujek” – w przedsionku swojego dużego namiotu – odprawiał codzienne Msze św.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół