• facebook
  • rss
  • Małżeństwo to poważna sprawa

    Jarosław Jurkiewicz

    |

    Gość Koszaliński 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    Aneta Lisowska i Tomasz Świętowicz we wrześniu wezmą ślub. W połowie lipca podczas weekendu dla narzeczonych przygotowywali się do sakramentu i do przyszłego wspólnego życia.

    Jak podkreśla ksiądz Andrzej Wachowicz, diecezjalny duszpasterz rodzin i kapłan, który przygotowuje narzeczonych do sakramentu małżeństwa, warunki w Centrum Edukacyjno-Formacyjnym pozwalają wyłączyć się z codziennej gonitwy i znaleźć czas na dyskusję i refleksję.

    – To jak wyjście na pustynię. Nic nie rozprasza narzeczonych. Zostawiają świat na zewnątrz. Mówią o najważniejszych sprawach w ich przyszłym życiu. Weekendowe spotkania narzeczonych odbywają się w CEF co najmniej raz w miesiącu i są formą bezpośredniego przygotowania do zawarcia związku małżeńskiego. Z reguły bierze w nich udział 10–12 par. – To pozwala zachować kameralność. Narzeczeni mogą indywidualnie porozmawiać z doradcą o tym, co ich nurtuje, jeśli chodzi o przyszłe życie małżeńskie i rodzinne – dodaje ksiądz Wachowicz, który uczestnikom lipcowego weekendu objaśniał znaczenie samego sakramentu małżeństwa. – Chcę, by uświadomili sobie, że ślub to autentyczne spotkanie z Bogiem, a nie element folkloru. Płytkie przeżywanie wejścia w związek małżeński – sprowadzanie go wyłącznie do pięknych strojów i hucznych wesel – sprawia, że Bóg jest rugowany z życia. O teologii małżeństwa – wspólnym wypracowywaniu systemu wartości, psychologii małżeństwa, wychowywaniu dzieci i wzajemnym dorastaniu – opowiadali doradcy rodzinni. Ważnym zagadnieniem wywołującym tradycyjnie najgorętsze dyskusje była płodność małżeńska i podejście do seksu. Doradcy wyjaśniali podstawowe zagadnienia związane z naturalnym planowaniem rodziny, udowadniając, że antykoncepcja jest złem, bo może oznaczać zabijanie życia. Alternatywą jest metoda naturalnej kontroli poczęć – metoda objawowo-termiczna. – Nauczanie Kościoła jest sensowne i zasadne. Ci, którzy znają i prawidłowo stosują metody naturalnego planowania rodziny, wiedzą, że są one skuteczne i najkorzystniejsze dla więzi rodzinnej – podkreśla Sławomir Jóźwiak, doradca rodzinny i ojciec czwórki dzieci. – Stosujemy je z żoną przez całe 29 lat naszego małżeństwa. I mogę zapewnić, że jestem szczęśliwym mężem, ojcem i kochankiem własnej żony.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół