• facebook
  • rss
  • Zabiegani

    Beata Stankiewicz

    |

    Gość Koszaliński 33/2012

    dodane 16.08.2012 00:00

    Muzyka, czerwone dywany i... sportowe buty. O tym, że to wszystko da się świetnie połączyć przekonali się mieszkańcy Wałcza.

    Wałeckie Biegi Uliczne mają długą tradycję. Pierwszy odbył się w kwietniu 1993 roku, a jego pomysłodawcami byli dwaj miłośnicy biegów długodystansowych – Mirosław Lasota i Henryk Więzik. W kolejnym roku impreza zyskała miano ogólnopolskiej i od tego czasu nabierała coraz większego zasięgu i rozmachu.

    Serce do ruchu

    W tym roku w wałeckich biegach organizowanych przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji wzięło udział prawie 600 osób, a rywalizacja odbywała się na trzech bardzo nietypowych dystansach: 2. Wałecki Bieg Filmowy na 9999 m, Mistrzostwa Polski „BiegamBoLubie” na 3330 m oraz Bieg Otwartych Serc na 1111 m. Na 2. Wałeckim Biegu Filmowym pojawili się też członkowie i sympatycy Fundacji Śląskiego Centrum Chorób Serca. Chcą być biegającym dowodem na to, że po przeszczepie można żyć długo i w miarę normalnie. – Przyjechaliśmy tu prowadzić kampanię na rzecz transplantacji – mówił Jan Statuch, wiceprezes Zarządu Fundacji. – Są ludzie po przeszczepach płuc, wątroby, szpiku czy nerek. Ja sam od dziesięciu lat żyję z przeszczepionym sercem. Uczestniczenie w Biegu Otwartych Serc, który odbywa się w Wałczu, stało się doskonałą okazją do zwrócenia uwagi społeczeństwa na problem transplantacji.

    Most bujany

    Wszyscy startujący otrzymali koszulki lub kowbojskie kapelusze, a na mecie na najwytrwalszych czekał czerwony dywan i pamiątkowe medale. Ciekawym doświadczeniem dla biegaczy była przeprawa przez jedyny w Polsce wiszący most – most Kłosowski na jeziorze Raduń. – Utrzymanie równowagi na tej konstrukcji to wielka sztuka. Każda osoba nadaje jej ruch, a kiedy tych osób na moście w jednym czasie było kilkanaście, czułem się jak na nartach – opowiadał Bartek Osior, uczestniczący w biegu na dystansie 9999 metrów. Zwycięzcy zostali nagrodzeni gromkimi brawami, pucharami i nagrodami rzeczowymi. Najlepszych biegaczy dekorowali utytułowani polscy lekkoatleci. Mistrzowie nie tylko wręczali nagrody, ale także sami uczestniczyli w biegach, które komentowali dziennikarze sportowi radiowej Trójki – Michał Olszański i Krzysztof Łoniewski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół