• facebook
  • rss
  • Nie zapomnijcie rodlaków

    dodane 11.10.2012 00:00

    – Musimy pamiętać o obrońcach polskości, którzy powołali Związek Polaków w Niemczech – apeluje Tadeusz Szczyrbak, założyciel Polskiego Ruchu Społecznego „Rodziny Rodła” we Wrocławiu.

    Szczyrbak nie ukrywa, że do organizacji 90. rocznicy obchodów powstania tego związku natchnęło go letnie spotkanie z rodziną Marianny Lipki, 90-letniej słupszczanki, rówieśniczki Związku Polaków w Niemczech.

    Urodziła się 17 września 1922 roku w Zakrzewie na ziemi pilskiej, od 61 lat jest mieszkanką Słupska. W okresie międzywojennym Zakrzew leżał na terenie Niemiec. Ze względu na silnie rozwijający się tam ruch patriotyczny Polaków, Niemcy ironicznie nazywali tę miejscowość „małą Warszawą”. – Rodzice pani Marianny należeli do Związku Polaków w Niemczech. Posłali swoje dzieci, w tym i Marysię, do polskiej szkoły, choć jej ojciec mógł mieć lepszą pracę, gdyby germanizował dzieci – opowiada Tadeusz Szczyrbak. Przez trwanie przy polskości w czasie wojny Maria musiała pracować u bauera, a później przy kopaniu okopów niemieckich.

    Po wojnie w poszukiwaniu lepszego życia razem z mężem wyjechała do Słupska, gdzie już wcześniej osiadły jej siostry. Nic więc dziwnego, że obchody 90. urodzin Marianny Lipki stały się jednym z głównych punktów niedzielnej uroczystości. Tadeusz Szczyrbak zaprosił na nią ponad 500 osób z całej Polski. Już w kościele św. Jacka w Słupsku, gdzie odbyła się uroczysta Msza św., celebrowana przez ks. prał. Jana Giriatowicza, pojawiło się wielu gości.

    Wypełniona po brzegi była również sala obrad Rady Miejskiej w ratuszu, gdzie odbyły się główne uroczystości. Rozpoczął je występ Orkiestry Sił Powietrznych z Koszalina. – Nigdy, nawet w najtrudniejszych chwilach swojego życia, nie wyparła się polskości – mówiła o Mariannie Lipce jej wnuczka Weronika, która w imieniu rodziny wygłosiła mowę poświęconą jubilatce, dziękując babci przede wszystkim za dar życia. – Zdrowia i takiej sprawności jak dotychczas – tego życzył w imieniu władz miejskich Andrzej Kaczmarczyk, wiceprezydent Słupska, który podarował pani Mariannie fotokopię jej pisanego odręcznie po niemiecku aktu urodzenia. W uroczystości uczestniczyła część miejskich radnych oraz goście z Bytowa, Ugoszczy, Złotowa i Zakrzewa.

    Część imprezy poświęcona 90. rocznicy powstania Związku Polaków w Niemczech zaczęła się od odśpiewania hymnu narodowego. Tadeusz Szczyrbak przypomniał podczas multimedialnej prezentacji dorobek tej organizacji. Na słupską uroczystość przyjechał z Hamburga Józef Młynarczyk, były prezes Związku Polaków w Niemczech.

    Podziękował władzom miasta za dobre przyjęcie i wyraził nadzieję, że już co roku rodlacy będą się spotykać w Słupsku. Część artystyczną przygotowali uczniowie słupskiego Gimnazjum nr 5, którzy przypomnieli zebranym nieco zapomniane pieśni rodlaków. Folklor kaszubski zaprezentowali członkowie dziecięcego zespołu z Zespołu Szkół w Ugoszczy. Zadowolenia z imprezy nie ukrywał Tadeusz Szczyrbak, dla którego była ona elementem przypominania dorobku rodlaków.

    – Teraz media przeważnie informują o działalności organizacji tworzonych przez byłych mieszkańców Kresów, którzy kultywują wydarzenia związane z Golgotą Wschodu i rzeziami wołyńskimi. To zrozumiałe, bo przez lata o tych doświadczeniach Polaków nie można było mówić. Ale nie możemy zapominać o tym, co działo się w zachodniej części naszego kraju i jak Polacy zabiegali o zachowanie polskości na terenach, które w wyniku zaborów znalazły się w Niemczech – przekonuje Szczyrbak. Dlatego od kilku lat systematycznie organizuje w wielu miastach różne uroczystości związane z tradycjami Związku Polaków w Niemczech. Chodzi nie tylko o kolejne rocznice powołania tej organizacji, ale także o upamiętnienie kongresu berlińskiego z 1938 roku czy uchwalenia na nim Pięciu Prawd Polaków spod Znaku Rodła.

    Odwiedza szkoły, zwłaszcza te, których patronami są działacze związku, aby podczas multimedialnych zajęć przekazywać wiedzę o dorobku tej organizacji. – Pamięć o ZPwN powinna być na Ziemiach Odzyskanych ciągle żywa. Niestety, tak nie jest. Dlatego trzeba zabiegać o to, aby nie została zapomniana – podkreśla Szczyrbak.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół