• facebook
  • rss
  • Strzał w „dziesiątkę”

    dodane 25.10.2012 00:00

    Odmówienie jednej tajemnicy zajmuje około 3 minut. To 10 razy mniej niż jeden odcinek „M jak miłość” albo tyle samo, ile przejrzenie najnowszych wiadomości na Facebooku. Ilość dobra, jaka z tego płynie... nie do oszacowania.

    W sobotę 20 października przyjechało do koszalińskiego seminarium 150 zelatorów. To tylko część wszystkich, którzy są w diecezji. Za każdym z nich stoi przynajmniej 20 modlących się osób, czyli tzw. róża. Żywy Różaniec to ogromna siła. – Jesteście dla mnie nadzieją – powiedział podczas konferencji bp Edward Dajczak.

    Mit braku czasu

    Jedną z najczęstszych wymówek od modlitwy jest brak czasu. Po rozmowie z członkami Żywego Różańca od razu widać, jak słaba to wymówka. Stefania Kalinowska z Krosina jest we wspólnocie już 10 lat. – Nie zawsze mogę uklęknąć przed obrazem, więc odmawiam Różaniec w różnych sytuacjach: w domu czy nawet w lesie na grzybach – opowiada. – Ja zaczynam dzień od modlitwy. Warto wstać trochę wcześniej, póki człowiek jest jeszcze pełen sił. Można odmawiać Różaniec właściwie, gdzie popadnie: w autobusie czy w czasie drogi – zapewnia Kazimiera Wróblewska z parafii pw. św. Maksymiliana w Słupsku. Pani Jolanta z parafii pw. Miłosierdzia Bożego z Miastka wciąż pracuje zawodowo. – Komuś, kto mówi, że nie ma czasu na modlitwę, zadałabym pytanie, ile czasu spędza przed telewizorem. Czas na modlitwę jest, tylko trzeba właściwie ustawić priorytety – przekonuje. – Każde miejsce jest dobre, żeby odmówić jedną dziesiątkę. Mam różaniec na palcu i odmawiam go także wtedy, gdy biegnę na jakieś zajęcia – dodaje. Przynależność do Żywego Różańca to zobowiązanie do odmówienia zaledwie jednej tajemnicy dziennie. Jednak róża, którą tworzymy, każdego dnia składa Bogu cały Różaniec. Nasz mały wkład tworzy więc coś naprawdę wielkiego.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół