• facebook
  • rss
  • Święci są fajni!

    dodane 31.10.2012 00:00

    Franciszka z Asyżu, Matkę Teresę z Kalkuty, Jana Pawła II i postaci wielu innych wyniesionych na ołtarze można było zobaczyć podczas konkursu „Plejada Świętych”.

    Ta zabawa to nie tylko konkurs na najciekawsze przebranie, ale także zaproszenie do poznawania świętych. Żeby zaprezentować się w konkursie, trzeba wykazać się także sporą wiedzą o wybranej przez siebie postaci. – Chodzi o to, by pokazywać dobre wzorce, które dzieci mogą naśladować w drodze do świętości – mówi s. Elżbieta Młynarczyk, inicjatorka pilskiego konkursu. – Bo święci są fajni! – przekonują z zapałem jego uczestnicy. Ideę takiej zabawy przed uroczystością Wszystkich Świętych salezjanka przywiozła z Dolnego Śląska, gdzie wcześniej pracowała. – Konkurs wymyślił ks. Krzysztof Ziobrowski z diecezji świdnickiej. Chciał w ten sposób zaprosić dzieci i młodzież do poznawania świętych. Tak mi się to spodobało, że postanowiłam przeszczepiać ten konkurs wszędzie tam, gdzie będę pracować – dodaje zakonnica.

    Pomysł spodobał się dzieciom i opiekunom, co potwierdza wzrastająca z każdym rokiem liczba uczestników zabawy. W trzeciej edycji konkursu wzięło udział siedem pilskich podstawówek. Przy okazji konkursu nie tylko dzieci poznają świętych. W wyszukiwaniu informacji, szperaniu w internecie i przygotowywaniu strojów pomagają im rodzice. – Stworzenie stroju Matki Teresy wcale nie było takie proste – opowiada Anna Górzna, mama Oli. Przygotowując się do konkursu, obie obejrzały wiele stron internetowych i filmów dokumentalnych o błogosławionej zakonnicy, która pomagała najuboższym na ulicach Kalkuty. – Bardzo podoba nam się ta święta. To była niesamowita osoba, w dodatku żyjąca tak niedawno – mówią mama i córka. Uli Gaweł pomysł przebrania się za św. Urszulę Ledóchowską podsunęła katechetka. Pomogła także uszyć szary habit urszulanki. – To bardzo bliska mi święta, pisałam o niej pracę licencjacką, a potem magisterską, wypraszam za jej pośrednictwem łaski i udało mi się teraz zaprosić do jej lepszego poznania moją uczennicę – opowiada Grażyna Nowak, katechetka z ZS nr 2.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół