• facebook
  • rss
  • Husaria Kościoła

    dodane 08.11.2012 00:00

    Msza św. wieczorna dobiegła końca. Ale kościół św. Wojciecha w Koszalinie nie pustoszeje. Katechezy dla dorosłych i młodzieży przyciągają jak magnez.

    W ławkach siedzą zasłuchani ludzie, pośród nich Joanna Dawid-Telatnik. – Takie spotkania są dla mnie momentem, kiedy mogę budować samą siebie, wzrastać w wierze i umacniać się w tym, że są ludzie, dla których Bóg jest priorytetem – mówi.

    Razem z mężem należą do wspólnoty Rodzin Szensztackich, są również koordynatorami Akademii Rodzin. Do kościoła zawsze starają się przychodzić w komplecie, czyli we czwórkę. – Jesteśmy rodziną i nie możemy pominąć dzieci w naszych spotkaniach z Bogiem – dodaje. Pani Joanna po zakończonym spotkaniu zamyśla się na chwilę, bo katechezy zawsze trzeba rozważyć na spokojnie. – Co mi najbardziej utkwiło w pamięci? To, że z Jezusem wszystko jest możliwe i że daje nam siłę w trudnych sytuacjach. To takie oczywiste, ale dobrze, żeby ktoś nam czasem o tym przypomniał – mówi.

    Wspólnota Neokatechumenalna rozpoczęła głoszenie katechez dla dorosłych i młodzieży. Spotkania odbywają się w parafii pw. św. Wojciecha w poniedziałki i czwartki o godz. 19.

    Katechezy prowadzą trzy małżeństwa, które na co dzień należą do Wspólnoty Neokatechumenalnej w Darłowie, którą opiekuje się ojciec Stanisław Piankowski. – Nie do każdego docierają słowa księży, stąd potrzeba nauk głoszonych przez świeckich – wyjaśnia o. Stanisław. – Bo dzisiaj to za mało powiedzieć ludziom, że mają wierzyć w Jezusa, muszą zobaczyć w konkretnych ludziach znaki miłości i jedności – wyjaśnia Marzanna Moroz, katechistka z Darłowa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół