• facebook
  • rss
  • Patent na pomaganie

    dodane 08.11.2012 00:00

    – Skala tego zjawiska nie zmienia się, ale skala jego wykrywalności – tak. Dzięki kampaniom społecznym i zainteresowaniu mediów, przemoc domowa nie jest już tematem tabu – mówi Elżbieta Ciesielska, specjalista pracy socjalnej z białogardzkiego MOPS-u.

    Przemocy w rodzinie mówią stanowczo: „mamy dość”. Chcą pomagać, każdemu, kto zapuka do ich drzwi.

    Pro publico bono

    Małgorzata Głowa pracuje w koszalińskim Centrum Kryzysowym dla Kobiet i Kobiet z Dziećmi. Od kilku lat udziela się także w Biurze Porad Obywatelskich. Przyznaje, że kobiety zgłaszające się do niej po poradę nigdy wprost nie powiedziały, że są bite, zastraszane albo poniżane.

    – Zawsze zaczynają swoją opowieść na okrętkę, że chciałyby dla małżonka ograniczenia władzy rodzicielskiej albo rozdzielności majątkowej. Dopiero po dłuższej rozmowie okazuje się, że problemem jest przemoc w rodzinie, że w domu dochodzi do drastycznych sytuacji, których już nie wytrzymują – wyjaśnia doradczyni. Ponad połowa klientów biura to właśnie kobiety będące ofiarami przemocy w rodzinie.

    – Zaczynają mówić o swojej trudnej sytuacji, wykazując się niebywałą determinacją, odwagą i konsekwencją w dążeniu do dobra własnego i dzieci – dodaje pani Elżbieta-Ciesielska. Najczęściej jednak do świadomości osób bitych i zastraszanych nie dociera, że są ofiarami i że godzenie się na to, co je spotyka, wcale nie jest normalne.

    – Były kobiety, którym koleżanki mówiły, że w normalnych domach nie szturcha się i nie popycha żon, nie maltretuje się ich psychicznie ani słownie, ale one nie są tego pewne, dlatego przyszły po poradę. Moją rolą w takim momencie było powiedzenie wprost, że mają problem, który należy rozwiązać – mówi pani Małgosia.

    Ale jak rozwiązuje się problem przemocy w rodzinie? Czy jest złoty środek, tzw. lekarstwo na całe zło? – Nie, nie ma jednoznacznej metody rozwiązania takiej sytuacji. Zmiana ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wprowadziła w roku 2011 wiele możliwości, które skutecznie zmniejszyły skalę przemocy w rodzinach. Przede wszystkim przy ośrodkach pomocy społecznej powstają interdyscyplinarne zespoły do spraw przeciwdziałania przemocy w rodzinie, które poprzez współpracę szkół, Policji i sądu usprawniają niesienie pomocy zarówno ofiarom, jak i sprawcom.

    Poprzez tworzenie planu pracy z rodziną dotkniętą przemocą i objęcie wsparciem również sprawcy (wcześniej tego nie było) skuteczność przeciwdziałania przemocy się zwiększyła – mówi pani Elżbieta. – Ale żeby pomoc była jeszcze bardzie skuteczna, my jako ludzie musimy wykazać się większą wrażliwością na krzyki albo płacz dziecka dochodzące z mieszkania naszych sąsiadów – podkreśla Anna Magryta-Urban, prezes Stowarzyszenia „Aperto”, prowadzącego Biuro Porad Obywatelskich.

    Od A do Z

    Ofiarom przemocy potrzebne jest wsparcie nie tylko psychologiczne, ale i prawne. – Stąd pomysł, żeby zaangażować się w ogólnopolski ruch „Mamy dość”, którego głównym założeniem jest stworzenie sieci doradców bezpłatnie udzielających wsparcia ofiarom przemocy – wyjaśnia Anna Magryta-Urban.

    W inicjatywę włączyła się Okręgowa Izba Radców Prawnych. – Nasza pomoc będzie polegać na poradnictwie prawnym, czyli wskazaniu ścieżek prawnych do rozwiązania problemu, bo z niektórych sytuacji nie da się wyjść bez ingerencji sądu – mówi Sabina Lutomska, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych.

    Rolą doradców będzie wspieranie ofiar, pokazywanie, z jakich możliwości pomocy mogą skorzystać, jak udowodnić przemoc, jakiej ulegają, oraz jak dochodzić swoich praw, a także starać się o zadośćuczynienie. Ofiara zgłaszająca się do BPO na pewno nie zostanie pozostawiona sama sobie.

    – Od jakiegoś czasu radcowie prawni mogą być pełnomocnikami ofiar w procesie karnym. To umożliwia skuteczniejszą walkę o swoje prawa, a przy okazji osoba poszkodowana ma cały czas poczucie wsparcia – dodaje pani Sabina. Porady BPO są darmowe, ale co, jeśli ofiara będzie musiała skorzystać z pomocy prawnej po wejściu na drogę sądową? Pani dziekan zapewnia, że pomoc prawna wcale nie jest taka droga. – Każdą wymienioną przez radcę prawnego cenę można negocjować, można także wystąpić do sądu o zwolnienie z opłaty i przydzielenie pełnomocnika z urzędu – podkreśla.

    Dokąd po poradę?

    W Koszalinie przy ulicy Piłsudskiego 6/2, gdzie mieści się Biuro Porad Obywatelskich, w każdą środę od godz. 14.00 do 19.00 i w czwartki od 8.00 do 13.00 można zasięgnąć porady z zakresu prawnego, a także poszukać wsparcia u doradcy zajmującego się na co dzień przemocą w rodzinie. Porady są bezpłatne, na spotkanie trzeba się jednak umówić telefonicznie pod numerem: 94 347 34 02.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół