• facebook
  • rss
  • A może i zegar na wieżę wróci?

    dodane 15.11.2012 00:00

    Mieszkańcy Tychowa z obawą patrzą na podparte drewnianymi stemplami ściany swojego kościoła. Może wytrzymają do chwili, gdy uda się zebrać pieniądze na remont.


    Tychowianie od kilku lat pomagają proboszczowi gromadzić fundusze na ratowanie świątyni. Wstępnie specjaliści oszacowali, że roboty będą kosztować 2,5 mln zł.
– To astronomiczna kwota, która przerasta możliwości mieszkańców – przyznaje proboszcz ks. Andrzej Sołtys. Ale jest szansa – połowę tej kwoty może dać Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pod warunkiem, że parafia uzbiera drugą połowę potrzebnej kwoty.


    Sześć wieków posługi


    Tychowski kościół został zbudowany z kamienia polnego, prawdopodobnie pod koniec XV w. Trzy wieki później dobudowano część szachulcową z wieżą. – Stan młodszej części jest fatalny. Kilka dni temu został sporządzony protokół pokontrolny, z którego wynika, że kościół stanowi zagrożenie. Ponieważ jednak zabezpieczyliśmy ściany stemplami, mamy zgodę na użytkowanie – uspokaja proboszcz. Tychowska wspólnota liczy 4 tys. wiernych. Korzysta z pięciu kościołów, z których trzy nadają się do gruntownego remontu. 
Od 2008 r. w Tychowie działa Stowarzyszenie na rzecz Rewitalizacji Zabytkowego Kościoła Parafialnego. Pracowicie kwestuje i zbiera fundusze, dzięki którym będzie można ruszyć z pracami. Ma także status organizacji pożytku publicznego. 
– Odpisy z 1 procenta to może nie są porażające kwoty, ale nawet te 13–15 tys. to dla nas dużo – zapewnia Bronisław Gajewski, przewodniczący Stowarzyszenia. Do wspólnego remontowego worka trafiają także wpływy z tac, zbieranych na Mszach św., a także pieniądze z listopadowych kwest na cmentarzu. Stowarzyszenie zebrało już prawie 350 tys.
 zł.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół