• facebook
  • rss
  • Oni tu byli przed nami

    dodane 22.11.2012 00:00

    Prawie 100 poniemieckich płyt nagrobnych porzuconych przy kolejowym nasypie trafi na cmentarz w Duninowie.

    Informacja o nagrobkach i krzyżach porzuconych wzdłuż linii kolejowej Ustka–Sławno zainteresowała członków usteckiego Stowarzyszenia Turystyczno-Sportowego. – Z szacunku dla zmarłych postanowiliśmy je przetransportować do lapidarium, które znajduje się na pobliskim cmentarzu – mówi Przemysław Nycz, jeden z pomysłodawców akcji.

    Ocalić od zapomnienia

    W wyprawie pod Duninowo uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Miały one ze sobą kilofy, łomy, łopaty i solidne liny. – To, co odkryliśmy, przerosło nie tylko nasze wyobrażenia, ale też nasze możliwości – mówi Marcin Barnowski, uczestniczący w wyprawie historyk z Ustki. – Przy torach znaleźliśmy prawie 100 nagrobków ówczesnych mieszkańców. Zmarli w latach 30. i 40. XX wieku. Tablice są świetnie zachowane. Na niektórych widnieją jeszcze nazwiska. Marcin Barnowski pokazuje: – Voelkner. Niewykluczone, że to ktoś spokrewniony ze znanym rodem, który miał fabrykę organów kościelnych. Tablice to najprawdopodobniej pozostałości po komunistycznych akcjach niszczenia pamięci o niemieckich przodkach. – W latach 60. XX władze próbowały usunąć wszelkie ślady niemieckiej obecności na tych ziemiach. W Ustce nagrobki Niemców z miejscowego cmentarza wykorzystano do zasypania sadzawki w parku koło kina – tłumaczy Barnowski.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół