• facebook
  • rss
  • Pomagają z głową

    Ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 02/2013

    dodane 10.01.2013 00:00

    Znane logo kościelnej organizacji dobroczynnej oznacza dobrą i sprawdzoną markę. Dając swoje pieniądze na jej działalność, można być pewnym, że każda złotówka będzie wydana na dobry cel.

    Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z ogromu dzieła, jakim jest Caritas. To wiele placówek, które zajmują się różnymi obszarami ludzkiej biedy. W Koszalinie działają: Centrum Charytatywne, Dom Samotnej Matki i Centrum Kryzysowe dla Kobiet i Kobiet z Dziećmi „Nadzieja”.

    Zaledwie w zeszłym roku rozpoczęło swoją działalność darłowskie hospicjum. Pod znakiem Caritas działa dziewięć świetlic dla dzieci, funkcjonują ośrodki wypoczynkowe w Kołobrzegu i w Ostrowcu k. Wałcza. Ale zasadnicza siła organizacji dobroczynnej to ponad 200 zespołów parafialnych, w których pracuje ponad 1000 osób.

    Na uwagę zasługuje Centrum Charytatywno-Opiekuńcze pw. Matki Bożej z Lourdes już od 12 lat działające w Pile. Centrum prowadzi wiele programów, przy których pracuje ponad 100 osób i których wartość przekracza kilka milionów złotych rocznie.Nie licząc pieniędzy własnych oddziałów parafialnych, diecezjalna Caritas wydała w 2012 roku na podstawową działalność około 2 mln zł. Dom Samotnej Matki otrzymał 150 tys. zł, świetlice dla dzieci – ok. 100 tys. zł.

    Diecezjalna Caritas wsparła darłowskie hospicjum kwotą 400 tys. zł, zespoły parafialne otrzymały ponad 100 tys. Dochody Caritas pochodzą z przeprowadzanych akcji, z 1 proc. podatku, ze zbiórek przy parafiach, od sponsorów, z dotacji i z działalności własnej. – Cieszę się, że wzrósł nam dochód z 1 proc. i że rozwijają się nasze diecezjalne akcje jak „Pusta choinka” czy „Zapałka” – mówi ks. Adam Wakulicz, dyrektor Caritas diecezjalnej. – Jeśli chodzi o owoce, to był to dobry rok. Dzieła funkcjonują i realna pomoc jest udzielana. Ale finansowo nie było łatwo. Szczególnie mocno odczuliśmy koszty związane z hospicjum. To normalne na początku, szczególnie wtedy, gdy do spłacenia są kredyty zaciągnięte na budowę – dodaje ks. dyrektor.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół