• facebook
  • rss
  • Jordan łączy chrześcijan

    dodane 24.01.2013 00:00

    – Nie lubię słowa „ekumenizm”. Dla mnie to po prostu „normalność” – mówi ks. Mariusz Synak, proboszcz prawosławnej parafii pw. Świętych Piotra i Pawła w Słupsku.

    Słupska cerkiew gościła podczas Święta Jordanu kapłanów i wiernych z różnych Kościołów chrześcijańskich. Nabożeństwo w parafii prawosławnej wpisane zostało w program Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Uczestniczyli w nim duchowni i wierni z kilku parafii i zborów: ze Słupska, Koszalina, Bukowa Morskiego i Darłowa. Świąteczną homilię wygłosił ks. Dominik Gzieło, proboszcz parafii polskokatolickiej z Bukowa Morskiego. Wskazując na chrzest Jezusa, duchowny zapraszał do refleksji nad własnym chrztem i o chrześcijańskich obowiązkach z niego wynikających. Objawienie Pańskie to jedno z 12 najważniejszych świąt w kalendarzu Kościołów wschodnich. Nazywane także Świętem Jordanu, upamiętnia chrzest Pana Jezusa.

    – Samo święto i jego nabożeństwo, mimo swej starożytności i wielkiej rangi, pozostało w takiej formie już tylko w kalendarzu liturgicznym Kościołów: prawosławnego i greckokatolickiego. Przychodząc do nas na to święto, chrześcijanie innych Kościołów odkrywają swoją historię – mówi ks. Mariusz Synak. Warto zauważyć, że raz w roku, właśnie w Święto Jordanu, w słupskiej cerkwi liturgia sprawowana jest niemal w całości w języku polskim. – Bardzo dobrą tradycją tej parafii stało się takie materialne łączenie ludzi. Zastaliśmy podziały chrześcijaństwa. To nasz spadek, czasami dość ciężki, ale dźwigając go, pamiętamy, że są postacie i sytuacje, kiedy stajemy obok siebie, nie wytykając sobie różnic. Jednoczy nas Chrystus – dodaje ks. Synak. Jak zauważa duchowny słupskiej parafii, ekumenizm nie potrzebuje wyłącznie jednego tygodnia w roku. – Zauważyłem, że im głośniej ktoś mówi o ekumenizmie w Tygodniu Modlitw o Jedność, tym mniej realizuje go w ciągu roku. My tym żyjemy. Nie lubię słowa „ekumenizm”. Dla mnie to po prostu „normalność”. Na szczęście jest w Słupsku i w tej parafii dobry klimat. Jest czymś najzupełniej normalnym, że duchowni i wierni innych Kościołów uczestniczą w naszych wydarzeniach. A także my gościmy podczas ważnych wydarzeń u nich. Nie waham się nazwać dużej grupy tych ludzi przyjaciółmi – mówi.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół