• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    dodane 07.02.2013 00:00

    Po cudowne uzdrowienia nie trzeba wcale jeździć do Lourdes czy Fatimy.

    Zdarzają się one niemal codziennie, tuż obok nas. – Ja nie zajmuję się uzdrawianiem. Nie jestem objazdowym NFZ, tylko proszę Boga o łaskę uzdrowienia. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby człowiek się nawrócił do Boga, bo to On uzdrawia – opowiada ks. Antoni Zieliński, diecezjalny egzorcysta, prowadzący modlitwę wstawienniczą. O tych, którzy otrzymali umocnienie i odwagę, by przezwyciężyć chorobę, opowiada ks. Wojciech Parfianowicz (ss. IV–V). Zapraszam do lektury!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół