• facebook
  • rss
  • Uległość to nie bezruch

    Ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 08/2013

    dodane 21.02.2013 00:00

    Ich największą pasją jest Bóg i Kościół. Potrafią godzinami trwać na modlitwie. Robią też wiele, żeby się nie stać oderwanymi od rzeczywistości fantastami.

    Centrum Edukacyjno-Formacyjne w Koszalinie pękało w szwach; członkowie wspólnot koszalińskich musieli spać we własnych domach. Od 15 do 17 lutego, ponad 150 osób uczestniczyło w rekolekcjach prowadzonych przez bp. Edwarda Dajczaka. Temat ćwiczeń „Z Maryją do Jezusa” nawiązywał do Roku Skrzatuskiego przeżywanego w diecezji jako przygotowanie do 25. rocznicy koronacji cudownej piety. W konferencjach biskup mówił m.in. o uległości Maryi wobec woli Bożej.

    Słuchaj

    Uległość ta rodzi się m.in. z zasłuchania na modlitwie. – Trzeba ciągle pytać, czego Ty, Panie, ode mnie chcesz – tłumaczy Jolanta Malek z Koszalina. – Gdy jesteśmy w stagnacji duchowej i ewangelizacyjnej, powinniśmy powrócić do wierności w osobistej modlitwie – zachęca Halina Łuś z Piły. Ktoś, kto nie poznał form modlitwy charyzmatycznej, widząc grupę Odnowy podczas uwielbienia, mógłby się lekko zdziwić; widać uniesione ręce, delikatne kołysanie ciałem i słychać glosolalię, czyli takie dziwne jakby mamrotanie, które zlewa się w harmonijny śpiew, z którego nie zawsze da się wyłowić konkretne słowa. Na koszalińskich rekolekcjach był czas na taką właśnie modlitwę charyzmatyczną i na pełną skupienia adoracyjną ciszę.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół