Nowy numer 16/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Idąc do konkatedry, zastanawiałam się, jak wyglądałby kołobrzeski pejzaż bez tej dominującej nad miastem świątyni.

A przecież nie tak dawno w tym miejscu, straszyła wypalona ruina, symbol „Kościoła pokonanego”. W planach zagospodarowania terenu pozbawiona strzelistych zwieńczeń kolegiata miała zostać wchłonięta przez blokowisko. „Tu kaktus księdzu wyrośnie, jak dostaniecie kolegiatę z powrotem” – miał usłyszeć po przyjeździe do Kołobrzegu ks. prałat Józef Słomski. Nie wyrósł, a bazylika służy Bogu i ludziom. Jak to było, opowiadamy na ss. IV–V. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma