• facebook
  • rss
  • Modlitwa, która nie ustaje

    dodane 07.03.2013 00:00

    Wciąż trwa remont w koszalińskim Domu Miłosierdzia, nie ustaje też płynąca stąd modlitwa. Warto zajrzeć do domowej kaplicy na całodobową adorację oraz przyjść na czwartkowe i piątkowe nabożeństwa.

    Wolontariusze Domu chcą przypomnieć nieco zapomnianą Godzinę Świętą. – Ten dom ma to do siebie, że wciąż wsłuchujemy się, co Bóg chciałby mieć tutaj. Kaplica przeznaczona jest dla trwania przed Najświętszym Sakramentem i, poza Mszą św. oraz Koronką do Bożego Miłosierdzia nie chcieliśmy zaburzać tej dwudziestoczterogodzinnej ciszy. Dlatego sięgnęliśmy po nabożeństwo, które pięknie wpisuje się w ten zamysł. Niestety, jest ono już nieco zapomniane w Kościele, więc tym bardziej chcemy o nim przypomnieć – wyjaśnia ideę Godziny Świętej ks. Radosław Siwiński.

    To blisko czterystuletnie nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Jezusowego, związane jest z objawieniami św. Małgorzaty Marii Alacoque w Paray-le-Monial. Chrystus prosił zakonnicę, by każdej nocy z czwartku na piątek (godzinę przed północą) rozważała Jego mękę w Ogrodzie Oliwnym, aby wyjednać miłosierdzie Boże dla grzeszników oraz „złagodzić gorycz”, której doznał z powodu opuszczenia przez apostołów.

    Na to wezwanie chcą odpowiedzieć wolontariusze Domu Miłosierdzia i zaprosić koszalinian do udziału w modlitwie w każdy czwartek. W czasie Wielkiego Postu zapraszają również na Drogi Krzyżowe, które wieść będą po stacjach rozmieszczonych w remontowanym budynku. – Historia tego domu ma ponad 120 lat, chcemy więc wciąż się za niego modlić. Tak jak potrzebują modlitwy ci, którzy szukają w jego murach schronienia i pomocy – dodaje ks. Siwiński. Nabożeństwa odbywają się w każdy piątek o godz. 18.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół