• facebook
  • rss
  • Boża optyka

    dodane 11.04.2013 00:00

    – To już jest niezwykłe miejsce. Widać w nim palec Boży! – mówili zarówno ci, którzy po raz pierwszy przestąpili gościnne progi Domu Miłosierdzia, jak i ci, którzy od kilku miesięcy odwiedzają go regularnie.

    W Niedzielę Miłosierdzia Bożego kilkaset osób zwiedzało dom, wysłuchało pięknego koncertu, a przede wszystkim wspólnie się modliło.

    Dom Jezusa

    Pierwszy dzwonek zabrzęczał równo o dziewiątej. Potem do wieczora drzwi Domu Miłosierdzia już się nie zamykały niemal ani na chwilę. Kilkudziesięciu wolontariuszy nie nadążało z oprowadzaniem gości po kolejnych kondygnacjach. Choć na razie trzeba jeszcze wśród ścian z pozbijanymi tynkami uruchomić wyobraźnię, jest co zwiedzać. Na przeszło 1700 metrach kwadratowych ma powstać dom, w którym każdy potrzebujący znajdzie pomoc. – To nie będzie urząd, ale prawdziwy dom Jezusa – mówi Mateusz Orłowski, członek ekipy, która od roku tworzy od postaw koszaliński Dom Miłosierdzia. Przed rokiem razem z żoną dali się porwać Bożemu szaleństwu ks. Radka Siwińskiego, pomysłodawcy przedsięwzięcia. Zostawili początki karier w Gdańsku i skoczyli na głęboką wodę. – Nie pieniądze, kariera, samochody dają szczęście. Ono jest w Bogu, bo On się o wszystko troszczy. Może warunki są skromniejsze, ale szczęścia mamy dużo więcej – tłumaczy.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół