Nowy numer 20/2018 Archiwum

Na piechotę do Bramy Niebios

Od wieków na Świętą Górę Polanowską przybywali szukający Bożego Miłosierdzia i odpuszczenia grzechów. Pielgrzymi z Koszalina i Szczecinka co roku wędrują po ich śladach.

Koszalińscy pielgrzymi po raz 14. wyruszyli z szensztackiego sanktuarium na Górze Chełmskiej i spędzili w drodze dwa dni. – 40 km to nie jest dużo. Taki impuls, który daje „Bożego kopa”, pomaga w funkcjonowaniu przez cały rok – śmieje się Joasia Osiadacz, która ma za sobą niejeden, znacznie dłuższy pielgrzymkowy szlak.

Jak mówi, w tych skondensowanych rekolekcjach w drodze odnajdzie się każdy: od kilkulatka po pielgrzyma zaawansowanego w latach. – Ludzie w drodze pomagają: ktoś poniesie plecak, ktoś poda rękę, wesprze ramieniem lub dobrym słowem. Te znajomości utrzymują się także po pielgrzymce. Warto chociaż raz wybrać się w drogę. A mnie modlitwa pomaga maszerować. Dzięki pielgrzymowaniu nauczyłam się nie rozstawać z różańcem. Przesuwając w kieszeni paciorki, nawet nie czuję, że idę – potwierdza Jadwiga Szczegielniak. Do Matki Boskiej Bramy Niebios we franciszkańskiej pustelni na Górze Polanowskiej szła czwarty raz. Tym razem modliła się za swoich bliskich. – To trudny rok dla mojej rodziny. W wypadku zginął mój bratanek, zmarła ciocia, a wnuczka miała zabieg. Chcę to wszystko zawierzyć Maryi i prosić Ją o wstawiennictwo – dodaje. Karolina Świeboda wyruszyła z innego wzgórza: szczecineckiego Marientron – tronu Maryi, nieistniejącego już średniowiecznego miejsca kultu.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma