• facebook
  • rss
  • Tu chodzi o wolność

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 32/2013

    dodane 08.08.2013 00:00

    Niektórzy nie mogą pić, jeśli chcą żyć. Inni mogą nie pić, aby być znakiem i pomóc tym, którzy walczą.

    Prawie 200 osób wyruszyło 3 sierpnia spod kościoła pw. Ducha Świętego na Górę Chełmską. Byli wśród nich nie tylko trzeźwi alkoholicy, ale także wielu tych, dla których idea trzeźwości j est po prostu ważna. – Wielkość daru trzeźwości najbardziej czują ci, którzy wyszli z nałogu, ale nie możemy zapominać, że problem dotyczy nas wszystkich – mówi ks. Piotr Zieliński, diecezjalny duszpasterz trzeźwości.

    Nie chodzi tu bowiem tylko o wychodzenie z alkoholizmu, ale o trzeźwy styl życia. Ci, którzy utonęli w Bałtyku, pływając pod wpływem alkoholu, czy pijani kierowcy, którzy zginęli na drodze, najczęściej nie byli uzależnieni. A jednak zabił ich alkohol. Nawiązując do dzieła Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, bp Paweł Cieślik zachęcał do dobrowolnej abstynencji. – Nie jest ona nakazem Bożym, ale może być dobrowolną ofiarą, znakiem, że można żyć bez alkoholu pięknie i szczęśliwie – powiedział w homilii. – KWC to próba tworzenia zdrowego środowiska, które jest ważną pomocą szczególnie dla walczących już z nałogiem – wyjaśnia s. Renata Kościelska ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej. Przypominając tegoroczne hasło na sierpień, miesiąc trzeźwości, „Ojciec, świadek wiary i trzeźwości”, biskup zwrócił uwagę na to, że trzeba działać już dużo wcześniej. – Dobrym wzorem może być każdy ojciec, który zachowuje umiar i nie ulega towarzyskiemu przymusowi picia. Nie wystarczy przekazać wiedzy o szkodliwości nadużywania alkoholu – mówił biskup. Więcej na: koszalin.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół