• facebook
  • rss
  • Rocznica godziny W

    dodane 08.08.2013 00:00

    W środku sezonu w Dąbkach trudno przecisnąć się nadmorskim deptakiem. Ale także tutaj, podobnie jak w wielu polskich miastach, 1 sierpnia na minutę zatrzymał się czas.

    Ryk syreny o godz. 17 wstrzymał nieprzerwany potok wczasowiczów, a rekonstruktorzy pasjonaci uczcili pamięć o powstaniu warszawskim. Prezentując umundurowanie i uzbrojenie powstańców, rozdając ulotki i zapraszając do obejrzenia wystawy fotograficznej wkomponowanej w symboliczną barykadę, przygotowali dla letników żywą lekcję historii i patriotyzmu.

    – Wakacje nie zwalniają nas z obowiązku pamiętania – przekonuje Rafał Semołonik, jeden z rekonstruktorów biorących udział w akcji. Do Dąbek przyjechał z córką Natalią – sanitariuszką i synem Kubą – małym powstańcem. – To duże przeżycie. Interesuję się historią, śledzę portale internetowe, dużo czytam. A kiedy biorę udział w rekonstrukcjach, dowiaduję się jeszcze więcej – dzieli się wrażeniami dwunastoletni Kuba. Dla niego, podobnie jak dla starszych kolegów z grupy, to nie tylko zabawa w historię. – Czuję dumę, że mogłem w taki dzień włożyć mundur – dodaje. Wczasowicze z zainteresowaniem przyjęli pomysł rekonstruktorów. – To świetna sprawa, a wystawa stała się pretekstem do tego, żeby opowiedzieć o powstaniu mojemu synkowi – mówi pan Marek, rodowity warszawiak, który wypoczywa nad morzem razem z rodziną. – Możliwe, że gdyby nie nasza obecność dzisiaj tutaj, wiele takich rozmów by się nie odbyło. A nam chodziło właśnie o ten aspekt edukacyjny – wyjaśnia Mirosław Piekarski z koszalińskiej grupy Moto Military, który był inicjatorem uczczenia rocznicy powstania warszawskiego w Dąbkach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół