Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Futbol z gwiazdami

Niestraszne były im słońce w zenicie ani gorący piasek parzący stopy. W Ustce przez pięć dni rządziła plażowa piłka nożna. Piłkę kopały gwiazdy sportu i celebryci.

Beach soccera można uprawiać wszędzie, nie tylko na plaży. Warunek musi być tylko jeden – piaskowa nawierzchnia.

Pochodzący z Ustki Tomasz Iwan, były reprezentant Polski, a obecnie szef komisji PZPN ds. piłki plażowej, przybliża główne zasady tej niezwykle widowiskowej dyscypliny. – Piłka jest okrągła, a bramki są dwie – wyjaśnia. Mecz składa się z trzech tercji po 12 minut. Podobnie jak w koszykówce, liczy się realny czas gry, w razie jakichkolwiek przerw zegar jest zatrzymywany. Drużyny składają się z czterech zawodników i bramkarza. Zawodnicy mogą grać boso, ewentualnie w miękkich ochraniaczach. Żadnego obuwia. To właśnie dzięki zaangażowaniu Tomasza Iwana Superfinał Mistrzostw Polski po raz kolejny odbył się w Ustce.

Pięciodniowy turniej był zwieńczeniem całego sezonu dla piłkarzy i piłkarek plażowych. Kilkutysięczna publiczność była świadkiem wspaniałego, piłkarskiego święta. W finale Mistrzostw Polski Grembach Łódź – obrońca tytułu – zmierzył się z ekipą Hemako Sztutowo. Aktualni mistrzowie po zaciętym meczu wygrali 4:3. – Wspaniałe, pełne emocji spotkanie, którego losy ważyły się do samego końca – ocenia Maciej Sawicki, sekretarz generalny PZPN. Po wielkim finale odbył się mecz pokazowy. Kibice mogli zobaczyć, jak w piłkę plażową radzą sobie byli reprezentanci kadry narodowej: Piotr Świerczewski, Jacek Krzynówek, Marek Koźmiński czy Tomasz Rząsa. – W Ustce gram po raz pierwszy, ale nie jest to mój debiut na piasku – mówi J. Krzynówek. – Na plaży gra się zdecydowanie trudniej niż na murawie. Człowiek szybciej się męczy, choć gole padają częściej. I to te najbardziej efektowne, strzelane z tzw. przewrotki.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy