• facebook
  • rss
  • Naśladowcy Hefajstosa

    dodane 22.08.2013 00:00

    Kiedy przeciętny obywatel chce upiec kiełbaskę, wyciąga grill. Kowale zjeżdżają się do Swołowa, żeby taki ruszt wykuć w miejscowej kuźni.

    To już tradycja, że miłośnicy żelaza i wysokich temperatur spotykają się w Muzeum Kultury Ludowej Pomorza. Przez kilka dni małą wioskę wypełniają dźwięki młotów uderzających o kowadła. W pocie czoła pracuje tu prawie 30 kowali, którzy przygotowali koksowe paleniska oraz specjalne, gazowe piecyki.

    Poznali się za pośrednictwem internetowego forum. Spotykają się, by wymienić się doświadczeniami i wspólnie „coś zmajstrować”. – Kilka lat temu pracowaliśmy u stóp usteckiej latarni morskiej. Udało nam się stworzyć metaloplastykę przedstawiającą postać Syrenki. Niestety wiatr dosłownie zdmuchnął nasze stanowisko – wspomina Grzegorz Krasiński, prezes Stowarzyszenia „Forum Kowalskie”. Każdy z uczestników pleneru ma jakieś zadanie: musi stworzyć część wielkiego rusztu, który stanie się własnością muzeum. Wśród nich jest 14-letni Radek. Przyjechał z ojcem, ale ten jest tylko… pomocnikiem. – Przywiozłem syna i jego sprzęt – wyjaśnia pan Marek, który nie ukrywa dumy ze swojej latorośli. – Odwiedził muzeum kowalstwa i tak mu się to spodobało, że postanowił zrobić własną kuźnię. Sprzęt zamówił przez Internet, sam zespawał stolik do pracy. Pewnego dnia, gdy wróciłem do domu, kuźnia była już gotowa – śmieje się pan Marek.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół