• facebook
  • rss
  • Uzdrowienie? Czy to możliwe?

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 02.09.2013 15:10

    We wtorek 3 września w Koszalinie, Słupsku i Pile, w wyznaczonych kościołach odbyły się Msze św. oraz modlitwy wstawiennicze o uzdrowienie fizyczne i duchowe.

    Uzdrowienia z chorób jako konsekwencja Bożej interwencji nie są w Kościele czymś nowym. Sam Jezus uzdrawiał podczas swego ziemskiego życia i nadal to czyni właśnie w Kościele. Jak wiadomo jednym z warunków beatyfikacji, jest stwierdzenie cudu przypisywanego wstawiennictwu kandydata na ołtarze.

    Uzdrowienia nie są domeną jedynie wielkich sanktuariów takich jak Lourdes, Fatima czy Częstochowa. Mogą zdarzyć się wszędzie.

    - Uzdrowienia fizyczne widziałem podczas ewangelizacji nadmorskich, wioskowych i podczas modlitw o uzdrowienie np. na rekolekcjach wielkopostnych - opowiada ks. dr Radosław Siwiński z Domu Miłosierdzia, który będzie prowadził modlitwę w Koszalinie.

    - Pamiętam zdarzenie z ewangelizacji nadmorskiej w Jarosławcu. Wieczorem była modlitwa wstawiennicza. Ludzie podchodzili w dwóch rzędach. Przyszła dziewczynka dziewięcioletnia i zapytałem, o co chcesz, żebyśmy się modlili. Powiedziała: ja nie słyszę na jedno ucho. Więc położyłem ręce na uszach i mówię: Panie Jezu, proszę Cię, daj jej słuch. To trwało ze trzy minuty. Pytam się potem, czy coś poczuła i ona powiedziała: "ja słyszę". Jak to powiedziała, to najpierw nie uwierzyłem. Powiedziałem: "idź do ławki i podziękuj". Następnego dnia byliśmy w innej miejscowości, chyba w Darłówku. Spotkałem na deptaku tę dziewczynkę z rodziną, podbiegłem i spytałem, czy ona naprawdę słyszy. Potwierdzili. To był wielki znak - wspomina ks. Radosław.

    - Był też człowiek, paralityk, który nie mógł chodzić i też został uzdrowiony. Podszedł do monstrancji i jej dotknął. Była dziewczyna, która miała problem ze złamaną nogą, która nie chciała się zrastać. W czasie nabożeństwa zaczęła chodzić. W innej grupie kobieta zostawiła kule w kościele - dodaje.

    - Jednak największą biedą są dzisiaj problemy duchowe, lęki, depresje. Ludzie nie radzą sobie z różnymi sytuacjami, mają problemy z przebaczeniem. Od nich często zależy uzdrowienie fizyczne. Często problemy fizyczne mają swe źródło w problemach duchowych. Więc Bóg uzdrawia też z lęków, daje chęć życia. Pomaga przebaczyć. Pamiętam 80-letnią kobietę, która mówiła, że nie jest w stanie przebaczyć matce. Została oddana do domu dziecka. W czasie modlitwy nastąpiła jej przemiana - opowiada ks. Siwiński.

    To wszystko rzeczywiście zdumiewa i daje do myślenia. Jednak modlitwy wstawiennicze o uzdrowienie mogą być traktowane w sposób niewłaściwy. Zbyt pochopnie mówi się o cudach, wymusza się na Bogu konkretne działanie, myli się płaszczyzny. Co zatem warto wiedzieć, zanim się pójdzie na modlitwę wstawienniczą? Czego się można spodziewać, a czego się należy wystrzegać?

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Nie przegap

      Brak dostępnych wydarzeń.

      Pobieranie...
      przewiń w dół