Nowy numer 17/2018 Archiwum

Matka naszej nadziei

O uroczystościach jubileuszowych w skrzatuskim sanktuarium, a przede wszystkim o cudownej Piecie rozmawiano w koszalińskim seminarium duchownym.

Po trwającej prawie półtora roku renowacji dziennikarze z regionu mogli zobaczyć po raz pierwszy odnowioną figurę Matki Bożej Bolesnej. Z bp. Edwardem Dajczakiem rozmawiali również o rozpoczynającym się świętowaniu 25-lecia koronacji skrzatuskiej Piety.

Razem z duchownymi odpowiedzialnymi za przygotowania uroczystości oraz poprzedzającej jej ewangelizacji Piły, Słupska i Koszalina, bp Dajczak zapraszał do udziału w uroczystościach. – Dla naszej diecezji to świętowanie, po ubiegłorocznych wydarzeniach jubileuszowych, jest najważniejszym doświadczeniem wspólnoty i wiary. Kościół maryjny niesie coś, co jest nam dzisiaj bardzo potrzebne: ciepło. Młodym ludziom związanym z Kościołem wystarczy rzucić hasło „Skrzatusz”, a bezbłędnie je odczytują. Dla nich jest to miejsce, w którym przeżywają bardzo dogłębnie wspólnotę Kościoła. Dynamicznie, młodzieńczo i pięknie – mówił hierarcha. – Od kilku lat Skrzatusz staje się rzeczywiście duchowym centrum dla całej diecezji – dodał. O samej Piecie mówił m.in. ks. Henryk Romanik, diecezjalny konserwator zabytków, znawca historii Skrzatusza. – Pozostaje tajemnicą, dlaczego ten kawałek drewna stał się wizerunkiem łaskami słynącym, przed którym ludzie ciągle doświadczają cudów. Z naszą Pietą wpisujemy się w pewien nurt duchowości obecny w całej Europie. Pieta to modlitwa przez łzy, ale ku zmartwychwstaniu. Wędrujemy więc także i do Skrzatusza, aby tam nabierać sił do pokonywania wszelkich trudności – powiedział.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma