• facebook
  • rss
  • Dobrzy siewcy ruszają

    dodane 05.09.2013 00:00

    Żeby pomóc nam dobrze przeżyć wrześniowe świętowanie, najpierw sami musieli się dobrze przygotować. Jak? Żarliwą modlitwą o dobre owoce jubileuszowych wydarzeń.

    Na konferencjach rejonowych i podczas spotkań modlitewnych kapłani powierzyli ewangelizację Jezusowi i Jego Matce. W Słupsku, Pile i Koszalinie bp Edward Dajczak przestrzegał księży przed pułapką „akcyjności”. – Zawsze jest to niebezpieczeństwo. Bo chcemy coś dobrze przygotować, chcemy, żeby wszystko „zagrało”. To przecież takie normalne, ludzkie. Ale nie chciałbym, byśmy w tym zewnętrznym wymiarze się wypalili, bo można wtedy przeakcentować. Dlatego trzeba zadbać o tę chwilę zatrzymania, bezruchu. My jesteśmy z pokolenia, które bardzo wierzy w działanie, w akcję. To można podsumować, odnotować, wyakcentować sukcesy, wyciągnąć wnioski. A do trwania w bezruchu potrzeba… wiary. Jeśli ktoś ma zrobić to w tym mieście, to trzeba zacząć od tych, którzy głoszą – wyjaśniał pasterz diecezji.

    Dlatego zachęcał swoich księży przede wszystkim do modlitwy za mieszkańców miast, w których odbywa się ewangelizacja. Wskazywał również, że musi ona rozpoczynać się od tych, którzy otwierają swoje usta, by głosić Ewangelię. – Lęk jest zawsze największym wrogiem. Timothy Radcliffe, były generał dominikanów, mówił, że jeżeli po jednej stronie barykady jest miłość, to po drugiej nie nienawiść, ale strach. Lęk o nas samych, który powoduje, że miłość nie wchodzi w świat – mówił. – Takie ryzyko zawsze istnieje. Jestem proboszczem i wiem, jak różne obowiązki mogą księdza przytłoczyć: zadbanie o kościół, remonty, przygotowanie liturgii. Te sprawy czysto zewnętrzne mogą ograniczyć człowieka. Dlatego tak ważne jest, żeby zanim zacznie się działać, klęknąć do modlitwy. Być dobrym kapłanem to powierzyć się Chrystusowi. Wtedy zawsze jesteśmy bezpieczni. Taki dzień skupienia jest potrzebny. Choćby po to, żeby w tym natłoku wydarzeń zewnętrznych, kiedy trzeba o wiele rzeczy zadbać, spojrzeć na wszystko z odpowiedniej perspektywy. Choć trzeba będzie o wiele rzeczy zabiegać i za nimi pobiegać, nie wolno nam stracić w tym wszystkim Jezusa. Bo właśnie tego oczekują od nas ludzie i za Nim tęsknią – przyznaje ks. Dariusz Rataj, odpowiedzialny za ewangelizację Słupska.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół