• facebook
  • rss
  • Benvenuti! Już są z nami!

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 09.09.2013 22:14

    W poniedziałek późnym wieczorem oo. Enrique i Antonello przyjechali do Koszalina. Wkrótce poprowadzą spotkania modlitewne w największych miastach diecezji.

    Włoscy ojcowie Enrique Porcu i Antonello Cadeddu jeżdżą po całym świecie. Ich przepowiadaniu Chrystusa wszędzie towarzyszą wyraźne znaki uzdrowienia ciała i ducha. W diecezji koszlińsko-kołobrzeskiej byli już w zeszłym roku. Na spotkania z nimi przychodzą zawsze tłumy wiernych.

    Teraz włoscy ojcowie będą modlić się z uczestnikami wielkich spotkań w halach sportowych w Pile, Słupsku i Koszalinie, a potem w Skrzatuszu. To właśnie tam w ten weekend odbędą się wielkie uroczystości - w sobotę Diecezjalne Czuwanie Młodzieży, a w niedzielę - uroczystości 25-lecia koronacji skrzatuskiej Piety.

    O. Antonello przyjechał ze Szczecina, gdzie przez ostatnie dni uczestniczył w dużych spotkaniach modlitewnych, a o. Enrique - z Sardynii, gdzie prowadził rekolekcje.

    Zaraz po przyjeździe obaj ojcowie spotkali się z bp. Edwardem Dajczakiem i omówili szczegóły tego, co czeka nas w najbliższych dniach. Włoskich zakonników bardzo interesowała historia skrzatuskiego sanktuarium.

    Mimo widocznego zmęczenia i świadomości ogromu pracy, która czeka ojców w tym tygodniu, z ich twarzy nie schodzi uśmiech. Jak zawsze, zarażają pozytywną energią i radością.

    Specjalnie dla "Gościa Niedzielnego" ojcowie odpowiedzieli na kilka pytań:

    Czego możemy się spodziewać w czasie tych spotkań w Pile, Słupsku i w Koszalinie?

    o. Antonello: - Ta diecezja jest moim zdaniem szczególnie pobłogosławiona przez Boga. Duch Święty chce tutaj działać z całą swą mocą i siłą. Spodziewajcie się zatem wszystkiego. W każdym z tych miast na pewno objawi się cudowna moc i wylanie Ducha.

    o. Enrique: - Myślę, że możemy się spodziewać jakiegoś przytulenia ze strony Maryi, która jest też Matką tej diecezji i przytulenia ze strony Ojca, który naprawdę chce pocieszyć nasze serca. On chce dać nam tę radość, która sprawia, że czujemy się dziećmi Bożymi pełnymi łaski i mocy Ducha Świętego.

    Z czym przyjeżdżacie do nas tym razem?

    o. Antonello: - I tym razem przyjeżdżamy z niczym (śmiech). To wy nam wszystko dajecie. To przez was też działa Duch Święty i to także wasza obecność sprawia, że my możemy być jeszcze bardziej skuteczni.

    o. Enrique: - Przyjeżdżamy tu znowu z wielką radością. Ta diecezja mocno leży nam na sercu. Chcemy wam dać całych siebie, aby doświadczenie Pięćdziesiątnicy mogło jeszcze raz stać się udziałem tej diecezji.

    Jak się najlepiej przygotować na te spotkania?

    o. Antonello: - Najlepsza byłaby modlitwa. Módlcie się, módlcie się i jeszcze raz módlcie się.

    o. Enrique: - Trzeba całkowicie zawierzyć, bo Pan naprawdę czyni cuda. Właśnie wracam z rekolekcji, które prowadziłem we Włoszech. Pewna młoda dziewczyna, która cierpiała z powodu depresji dała piękne świadectwo. Otrzymała łaskę wolności. Ale nie tylko od depresji, ale też naprawdę się nawróciła, zmieniła swoje życie, powróciła do sakramentów. Doświadczyła radości ze spotkania Boga Żywego. O to by chodziło. Pozwólcie Bogu Żywemu działać w waszych sercach! A On naprawdę potrafi czynić cuda.

    Program spotkań w zakładce "Nie przegap" na koszalin.gosc.pl/Skrzatusz

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Nie przegap

    Brak dostępnych wydarzeń.

    Pobieranie...
    przewiń w dół