Nowy numer 16/2018 Archiwum

Zaryzykujmy relacje z Jezusem

Do pilskiego kościoła św. Antoniego przyszło około 500 osób. Było to ostatnie spotkanie z Szymonem Hołownią w ramach akcji ewangelizacyjnej „Miasto dla Jezusa”.

W świątyni zabrakło miejsc siedzących. Trzeba było dostawić kilka ławek, ale i to nie wystarczyło. Mimo to, mieszkańców miasta, którzy chcieli usłyszeć odpowiedź na pytanie: „Po co Kościół?” nie zniechęciła wizja spędzenia ponadgodzinnego spotkania na stojąco.

- Dlaczego Kościół? - pytał dziennikarz. - Bo jest tam Jezus i ludzie, których możesz nazwać braćmi. Tutaj nie ma filozofii - wyjaśniał publicysta.

Szymon Hołownia z mieszkańcami miasta poruszył temat nie tylko dotyczący potrzeby Kościoła, ale również relacji z Bogiem.

- Jezus jest jedyną osobą, która kocha bezwarunkowo i nie wymaga od nas żebyśmy się zmieniali. Nie narzuca nam niczego. Nie chce nam niczego zabrać. Chce nas takich, jakimi jesteśmy  – mówił dziennikarz.

- Chrystus jest jedynym przyjacielem w naszym życiu, który w relacji nigdy nie będzie myślał o sobie. Bo jedyne, czego szuka w relacji z nami to my sami. On nie chce, żebyśmy stawali się dla niego Matką Teresą albo Janem Pawłem II. On chce żebyś Ty był sobą – kontynuował Hołownia.

Publicysta podkreślił również, że nadal zbyt często na słowo Bóg reagujemy lękiem, a nie przyrostem nadziei. – Boimy się, że jeżeli wejdziemy w głębszą relację z Jezusem to On od razu wsadzi nam na plecy krzyż i każe nam cierpieć. Absurd! Nadal brakuje nam wiary – mówił.

Na koniec spotkania Hołownia odpowiadał na pytania od mieszkańców miasta. Następnie zadał wszystkim słuchaczkom pracę domową. – Przez jeden dzień spróbujcie więcej mówić o Jezusie. Może uda wam się swoim postępowaniem zainspirować do tego, żeby ktoś zadał wam pytania odnośnie Pisma Świętego, albo samego Boga – zakończył.

« 1 »
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Nie przegap

Brak dostępnych wydarzeń.

Pobieranie...