• facebook
  • rss
  • Świątyni na ratunek

    dodane 10.10.2013 00:00

    Uruchomili przyjaciół, wyobraźnię i samych komorowian. Teraz liczą na turystów i innych ludzi, którzy także pokochają malutki kościółek w gminie Polanów.

    Miłośnicy historii, pasjonaci i rekonstruktorzy z okolicy ruszyli na ratunek zabytkowej świątyni.

    Huczne świętowanie

    Takiego wydarzenia w Komorowie jeszcze nie było. Hukiem wystrzałów, rykiem silników i zabawą w historycznej scenerii uczczono włączenie wsi do camino, jednego z najważniejszych szlaków pielgrzymkowych. Wkrótce w okolicy pojawią się charakterystyczne żółte muszelki, które wskażą jakubowym pątnikom drogę do grobu Apostoła w Hiszpanii. – Po prostu skrzyknęliśmy przyjaciół, którzy chętnie się włączyli w nasz pomysł – śmieje się Łukasz Gładysiak, motor napędowy przedsięwzięcia, który sam także zajmuje się rekonstrukcją historyczną. – Jest grupa Moto Military, która przywiozła ze sobą zabytkowe motocykle, strzelającą broń, działko przeciwpancerne. Marian Laskowski przyjechał amerykańskim samochodem ciężarowym, jest Bałtyckie Stowarzyszenie Miłośników Historii „Perun”, Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjne „Odkrywcy”, ale sprowadziliśmy również kolegów ze Szczecina i Poznania – wylicza historyk, oprowadzając po przykościelnym polu. Do wieczora, mimo padającego od czasu do czasu deszczu, nie zabrakło chętnych do poznawania z bliska historii i zabawy z rekonstruktorami. Były także lokalne przysmaki i występy artystyczne przygotowane przez sołectwa ziemi polanowskiej. A kto chciał, mógł wspomóc renowację świątyni, kupując specjalnie przygotowaną widokówkę-cegiełkę z wizerunkiem kościoła oraz przedwojennym planem na rewersie.

    Z zachwytu

    Bo I Biesiada Historyczna to nie tylko wielka feta, ale również pomysł na ratowanie kościółka. – Chcemy, żeby zrobiło się o nim głośno – mówią pasjonaci. To jedyny sposób na to, żeby zebrać potrzebne pieniądze. A tych potrzeba 1,3 mln. zł. Ostatnią ekipę remontową komorowska świątynia widziała ponad 130 lat temu. – Inspektor nadzoru powiedział: zamykamy kościół. Głównie z powodu dramatycznego stanu wieży. Ale na szczęście znaleźli się ludzie, którym zależy na tym, by uratować ten kościółek – opowiada ks. Jan Sosnowski, proboszcz parafii w Bukowie Polanowskim, do której należy komorowska świątynia. Dzięki mobilizacji sił i środków udało się już zacząć remont kościelnej wieży. 100 tys. zł dał minister kultury, drugie tyle parafianie musieli uzbierać sami. – Kilka lat temu byłem tutaj na Mszy św. i zachwyciłem się świątynią – jej pięknem, urokiem i wartością historyczną. Po rozmowie z księdzem proboszczem dowiedzieliśmy się, w jak złym stanie jest kościół. W maju powstał projekt „Komorowo”, w który zaangażowało się kilka osób zajmujących się zawodowo historią, i zaczęliśmy szukać informacji – wyjaśnia Łukasz Gładysiak. Wiekowa świątynia ma już swój fanpage na portalu społecznościowym.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół