• facebook
  • rss
  • Pobożność, nie bigoteria

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 09.11.2013 23:57

    - Czasami warto odejść w modlitwę i wejść w ciszę z Bogiem - zachęcał bp Edward Dajczak w Pile.

    Ponad 150 zelatorów Żywego Różańca z południowych dekanatów diecezji wzięło udział w dniu skupienia, który odbył się w sobotę 9 listopada w parafii pw. św. Jana Bosko w Pile. Mszy św. rozpoczynającej kilkugodzinne spotkanie przewodniczył bp Edward Dajczak. Nawiązując do Ewangelii o wypędzeniu przekupniów ze świątyni jerozolimskiej, biskup tłumaczył, na czym polega istota modlitwy.

    - Jezus przychodzi do świątyni i wypędza z niej handlarzy, mówiąc, że świątynia ma być domem modlitwy. Ta Ewangelia nie mówi tylko o murach, ale również o nas. My także jesteśmy świątynią, na której Bogu najbardziej zależy i do której On sam przychodzi. Są więc dwie możliwości - albo jesteśmy świątynią, albo stajemy się targowiskiem. Nie ma stanów pośrednich, bo nie można kochać tylko trochę. Innymi słowy, warunkiem spotkania Boga jest modlitwa - mówił biskup.

    - Modlitwa jest tą chwilą, w której my, pędzący przez życie, możemy się zatrzymać. Zawsze ktoś może nas czymś zirytować, dotknąć, zranić i wtedy właśnie warto odejść w modlitwę, wejść w ciszę z Bogiem, choć na długość jednej różańcowej tajemnicy. Ta chwila pomaga w tym, żeby spojrzeć na to wszystko, co nas spotyka, Bożymi oczami. Nagle to nie my roztrząsamy w sobie wiele rzeczy, ale pozwalamy Bogu, by nauczył nas patrzeć na świat przez Jego głębię - tłumaczył bp Edward.

    - W modlitwie, także różańcowej, nie chodzi tylko o "omadlanie" innych, ale też o to, co dociera do nas, co w nas się staje, kiedy się modlimy. A w czasie modlitwy dzieje się cud pogłębienia i przemiany. To jest skarb, który otrzymujemy za to niewiele czasu, które dajemy Bogu na modlitwie; bo ileż to jest czasu - jedna dziesiątka? - pytał biskup.

    - Trzeba się nauczyć oplatać dzień modlitwą, by żyć w obecności Boga. Wtedy jesteśmy tą świątynią, w której On jest. Spróbujcie czasami spokojnie sobie usiąść, spojrzeć Bogu w twarz i choćby przerecytować w sercu nazwy wszystkich tajemnic Różańca. Tam jest cała Ewangelia w jej najistotniejszych momentach. Kiedy wracamy do tych momentów, nawet w taki prosty sposób, coś musi się stać, muszą przyjść jakieś owoce. Bóg chce nas wprowadzać w ten inny świat. Pozwólmy Bogu, aby nas kochał. Naprawdę, kiedy otwieramy się na Niego w modlitwie, wtedy jesteśmy świątynią i On jest w nas - podkreślał bp Dajczak.

    Podczas dnia skupienia odbyła się też konferencja, którą wygłosił ks. dr Andrzej Wachowicz, diecezjalny moderator ŻR   Podczas dnia skupienia odbyła się też konferencja, którą wygłosił ks. dr Andrzej Wachowicz, diecezjalny moderator ŻR ks. Wojciech Parfianowicz /GN Coroczne spotkanie zelatorów jest owocem Roku Skrzatuskiego. To jedna z propozycji formacji dla członków Żywego Różańca. Kilka razy w roku w koszalińskim Centrum Edukacyjno-Formacyjnym czy w ośrodku Caritas w Ostrowcu odbywają się też specjalne rekolekcje. Na stałe do kalendarza duszpasterskiego wpisała się Pielgrzymka Różańcowa do Skrzatusza.

    Na znaczenie formacji zwraca uwagę ks. dr Andrzej Wachowicz, moderator diecezjalny Żywego Różańca.

    - Chcemy tym ludziom dać coś więcej, a nie tylko prosić ich o modlitwę. Jest kilka konkretnych propozycji i chciałbym, żeby członkowie ŻR z nich korzystali. Pobożność maryjna nie może ograniczyć się tylko do odmawiania modlitw. Musi prowadzić do autentycznego życia wiarą oraz do dojrzałości chrześcijańskiej i apostolskiej. Róża Żywego Różańca ma być, jak sama nazwa wskazuje, żywą komórką Kościoła. To muszą być ludzie, na których parafia może naprawdę liczyć, nie tylko modlitewnie. Pobożność bez formacji może się stać bigoterią - mówi ks. Wachowicz.

    Żywy Różaniec jest najliczniejszą grupą modlitewną w diecezji. Zrzesza kilka tysięcy członków. - Myślę, że w Roku Skrzatuskim o tej grupie więcej zaczęło się mówić, dzięki czemu zaczęliśmy dostrzegać, że reprezentuje ona wielką, realną siłę. Myślę, że można powiedzieć, że Żywy Różaniec jest podstawą duchowej odnowy parafii. Coraz bardziej uświadamiamy sobie, że modlitwa, a szczególnie ta różańcowa, jest wszechpotężna. Jestem przekonany, że jej siła pochodzi także stąd, że biorąc do ręki różaniec, odpowiadamy na wyraźną prośbę Matki Bożej, wypowiedzianą do świata choćby w Fatimie. Ta prośba jest nadal aktualna - tłumaczy ks. Wachowicz.

    W czasie pilskiego spotkania, oprócz Mszy św. z biskupem, zelatorzy uczestniczyli też w katechezie dotyczącej objawień fatimskich oraz w adoracji Najświętszego Sakramentu, podczas której wspólnie odmówili Różaniec. Wspólnota z parafii pw. św. Jana Bosko zapewniła też ciepły posiłek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół