• facebook
  • rss
  • Halo, Stalin na linii

    dodane 05.12.2013 00:00

    Ustka ma nową atrakcję – interaktywny bunkier historii. Multimedialną ekspozycję stworzyli miejscowi pasjonaci.

    Znajdujące się po zachodniej stronie Ustki i sąsiadujące z portem bunkry w 1937 roku zbudowała hitlerowska marynarka wojenna. Wojsko niemieckie obsadzało je jednak krótko: w 1939 roku, gdy III Rzesza gotowała się do wojny z Polską, i w 1945, gdy Armia Radziecka zajmowała Pomorze Środkowe.

    Niemcy wycofali się jednak bez walki. Fortyfikacje zajęli czerwonoarmiści i do końca wojny czuwali w nich, by odeprzeć ewentualny niemiecki desant. Po wojnie stały bezużyteczne. Żelbetowe konstrukcje popadły w ruinę, powoli zasypywał je piach z wydm. – W ubiegłym roku postawiliśmy wszystko na jedną kartę: wzięliśmy kredyt i napisaliśmy projekt, na który pozyskaliśmy 300 tys. zł dotacji unijnej – mówi Marcin Barnowski, ustecki historyk, który wspólnie ze swoją żoną Joanną stworzył kompleks Twierdza Ustka.

    Efekty ich pracy są niesamowite. Samo przejście przez bunkry to ogromne przeżycie. Są najeżone czujnikami, które w niespodziewanych momentach uruchamiają efekty specjalne. Oto nagle w mroku zapala się czerwona lampka i tuż przy niej widzimy niemieckiego żołnierza z otwartą buzią, krzyczącego: „Achtung! Gas!”. Inny żołnierz, do złudzenia przypominający żywego, siedzi w węźle łączności.

    – Są też telefony z epoki – pokazuje nam Przemysław Nycz, jeden z przewodników Twierdzy. – Podnosząc słuchawki, można tu usłyszeć Hitlera i Stalina, a także polskiego ministra spraw zagranicznych Józefa Becka. W bunkrach znajduje się również galeria podświetlanych, szklanych tablic z wizerunkami znanych bohaterów. Otwiera ją postać komandora porucznika Franciszka Dąbrowskiego, legendarnego obrońcy Westerplatte, a po wojnie pierwszego dowódcy polskiego garnizonu w Ustce. Jest też Mieczysław Kościelniak, związany z regionem słupskim wybitny malarz i grafik, w czasie wojny więzień obozu koncentracyjnego w Auschwitz i świadek na procesie beatyfikacyjnym św. Maksymiliana Marii Kolbego.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół