• facebook
  • rss
  • Pomagają Ukrainie


    dodane 19.12.2013 00:00

    Członkowie ukraińskiej diaspory w Polsce wspierają prounijne marzenia rodaków protestujących na kijowskim Majdanie. Przygotowali dary, 
które zawieźli do Kijowa. 


    Tylko w Koszalinie diaspora ukraińska liczy kilka tysięcy osób. W dawnym województwie koszalińskim może ich mieszkać nawet 50 tys. Z uwagą śledzą wydarzenia w Kijowie. – Obserwujemy to, co się dzieje na Majdanie, z ogromnym niepokojem. Śledzimy dzień i noc te wydarzenia, bardzo się boimy i martwimy. Modlimy się, trzymamy kciuki, organizujemy spotkania takie jak to i wierzymy, że im się uda – mówi Justyna Moskalik, jedna z uczestniczek koszalińskiego wiecu na placu Marszałka Piłsudskiego.

    – Chodzi o przestrzeganie praw, które gwarantuje konstytucja Ukrainy. Marzymy, żeby była państwem w pełni europejskim, czyli takim, w którym obywatele mogą choćby swobodnie się wypowiadać – dodaje, przypinając manifestującym kokardki w barwach narodowych Ukrainy. Podobna manifestacja odbyła się również w Białym Borze. 
– Łączymy się z tymi, którzy protestują w Kijowie, z młodym pokoleniem, które chce być wolne przede wszystkim od Moskwy – wyjaśnia ks. mitrat Bogdan Hałuszka, proboszcz greckokatolickiej parafii pw. Zaśnięcia Najświętszej Bogurodzicy w Koszalinie, w której – zgodnie z listem pasterskim episkopatu Kościoła greckokatolickiego, proszącym o duchową łączność z protestującymi – członkowie diaspory z Koszalina i okolic wspierają protestujących modlitwą. – Włączamy tę intencję do naszych próśb przedstawianych w liturgii, a także do osobistych modlitw. Prosimy o to, by Ukraina mogła się cieszyć wolnością i demokracją. 
Modlimy się zarówno za tych, którzy są w tej chwili na Majdanie, jak i o światło Ducha dla rządzących Ukrainą – dodaje duchowny. 
Aby pomóc protestującym od 21 listopada Ukraińcom, zorganizowano również zbiórkę żywności i ciepłej odzieży. – Mamy kilkadziesiąt kartonów z kaszami, herbatami, śpiworami, czapkami, a nawet kożuchami. Ludzie przyjeżdżali nawet ze Słupska czy Szczecinka – mówi pani Joasia, odbierając kolejne porcje darów trafiających do siedziby koszalińskiego Związku Ukraińców w Polsce. 
Kartony wyruszyły w drogę na Majdan Niepodległości razem z 30-osobową ekipą. – Będziemy obserwować powtórne wybory parlamentarne w pięciu okręgach wyborczych, w których doszło do fałszerstw wyborczych podczas ostatniej kampanii wyborczej do Rady Najwyższej w 2012 r. – wyjaśnia Roman Biłas, przewodniczący zarządu koszalińskiego oddziału ZUwP, a zarazem szef misji obserwacyjnej. – Ludzie rozumni, a zakładam, że tacy są w Kijowie zarówno po stronie opozycji, jak i rządowej, dojdą do porozumienia. Głęboko wierzę, że nie dojdzie więcej do rozwiązań siłowych i użycia milicyjnych pałek, uniemożliwiających jakikolwiek dialog. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół