• facebook
  • rss
  • Boisko uczy walki

    ks. Wojciech Parfianowicz


    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 51-52/2013

    dodane 19.12.2013 00:00

    Wiedzą, jak podać ampułki, potrafią też kopnąć piłkę. Dobra formacja może się odbywać w białej komży i w stroju sportowym.

    Wraz z duchem trzeba też dbać o ciało. Sam jestem działaczem piłkarskim, byłem sędzią, więc wiem, że każdy chłopak, który tylko może, powinien spróbować uprawiać sport – mówi Ryszard Wątroba, wiceprezes sianowskiej Akcji Katolickiej, głównego organizatora turnieju. – Może któryś z tych młodych ludzi wstąpi później do KSM, a w przyszłości nawet do AK – zastanawia się z kolei Ryszard Sobczyński, prezes.


    – Sport pomaga w formacji, bo uczy odpowiedzialności i zdrowej rywalizacji, a także uczciwości. Chłopcy zaczynają rozumieć, że owoce spotkania z Panem Jezusem przy ołtarzu muszą być też widoczne w innych momentach życia – tłumaczy ks. Andrzej Kaleta, obecny na turnieju opiekun ministrantów w Sianowie.
Ksiądz Tomasz Zabielski, który przywiózł ekipę z koszalińskiego św. Kazimierza, ubrany w strój sportowy jest gotowy do wejścia na parkiet, aby wesprzeć swoich podopiecznych. – Raz w tygodniu spotykamy się na piłce. Sport to taki element, którym na pewno można zachęcić do służby przy ołtarzu i pokazać, że ministranci to grupa, w której panuje naprawdę fajny klimat – mówi duszpasterz.
– Ministranci to nie lalusie. To normalni ludzie, tyle że dodatkowo służą przy ołtarzu. Wielu ludzi ocenia innych, nie znając ich – przyznaje Paweł Lewandowski, ministrant z Sianowa. 
Jeden z zawodników rolę sportu w swoim życiu ujmuje w jeszcze inny sposób. – Sport uczy woli walki. Później także w życiu trzeba o wiele rzeczy walczyć i łatwo się nie poddawać. Jest wiele takich sytuacji: trzeba na przykład nieraz powalczyć o to, żeby mieć lepsze oceny, żeby dostać się na lepsze studia, mieć dobrą pracę, potem także trzeba walczyć o rodzinę – mówi Paweł Janus, ministrant z Kretomina.
W sianowskim turnieju wzięło udział 8 drużyn, w sumie około 70 zawodników. Oprócz gospodarzy były też zespoły ze Szczeglina, Sieciemina, Osiek, Dobiesławia, Koszalina (św. Kazimierz), Biesiekierza i Kretomina. Rozgrywki odbyły się w hali miejscowego gimnazjum.
Puchar ufundowany przez bp. Edwarda Dajczaka zdobyła drużyna z parafii w Osiekach. Były też inne nagrody, ufundowane przez Akcję Katolicką, Urząd Gminy i Miasta Sianów i wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół