• facebook
  • rss
  • Wolność jak Betlejem

    dodane 02.01.2014 00:00

    Nie pojechali do domu na święta, bo odsiadują wyrok. Niektórzy z nich za dobre zachowanie dostali jednak namiastkę Bożego Narodzenia.

    W wigilii w koszalińskim Zakładzie Karnym wzięli udział skazani, którzy pracują nieodpłatnie na rzecz koszalińskich instytucji. – Wielu z nich pracuje od początku przy remoncie Domu Miłosierdzia. Pomagają też w szkołach, Domu Pomocy Społecznej w Nowych Bielicach, działają na rzecz osób upośledzonych umysłowo, w hospicjum dla dzieci i w Domu Samotnej Matki – wyjaśnia ppłk Wiesława Panaszewska, dyrektor Zakładu Karnego w Koszalinie.

    Biskup Edward Dajczak dziękował skazanym za ich pracę na rzecz innych. Przekonywał też, że nigdy nie należy tracić nadziei. – Jezus przyszedł na ziemię dla ludzkiej biedy, bo każdy z nas jakąś ma. Przyszedł, by nas podtrzymać w nadziei, by nam powiedzieć: „Zawsze można zacząć od nowa”. Nie ma nic piękniejszego niż ożywający człowiek. Chcę wam życzyć właśnie takiego powstawania. Niech wam ta droga do wolności będzie jak droga do Betlejem – przez serce. Ta jest najkrótsza. Niezależnie od wyroków, można ją skrócić tym, co się w nas dobrego stanie – dodał bp Dajczak. Więźniowie z Zakładu Karnego w Czarnem również świętowali Boże Narodzenie. – Co roku mamy przed świętami spotkanie opłatkowe dla rodzin, które zaczynamy Mszą św. – mówi ks. Marcin Górski, kapelan. – 24 grudnia jest wigilia dla skazanych, a w pierwszy dzień świąt – Pasterka. Staramy się też, by dania były typowo wigilijne. Co roku chętni mogą przyjąć księdza po kolędzie, ale niewielka część ze skazanych to robi – dodaje duszpasterz. Dla więźniów obu zakładów udział w wigilii to nagroda za dobre sprawowanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół