• facebook
  • rss
  • Radość z czystych dźwięków

    dodane 09.01.2014 00:00

    – Sama muzyka jest pociągająca, ale my chcemy spotykać się w tym gronie. Rozmawiamy nie tylko o chórze, a kiedy jest jakiś problem, możemy na siebie liczyć – mówi Anna Gemba.

    Chór Bel Canto to grupa pasjonatów, którzy od trzech lat koncertują w Białogardzie i nie tylko. Pani Anna jest w zespole od samego początku. – Zapytałyśmy kiedyś dyrygenta, czy nie chciałby poprowadzić zespołu, bo jest kilka osób, które chcą śpiewać. Zgodził się i tak się zaczęło. Radość z pierwszych czystych dźwięków na dwa głosy była ogromna – mówi. – Na początku działaliśmy w gminie Białogard, a potem przenieśliśmy się do Centrum Kultury w Białogardzie. Wtedy dołączyło do nas więcej osób.

    Teraz chór liczy prawie 40 osób, w tym trzech mężczyzn. Jednym z nich jest Piotr Haik, którego do śpiewania zaprosił dyrygent chóru Paweł Mielcarek. – Paweł jest organistą w moim kościele parafialnym. Słyszał, jak śpiewam i zaproponował mi, żebym przyszedł na próbę. Moja przygoda z chórem trwa już dwa lata. Podoba mi się to, że się nie robi czegoś samemu, tylko w większym gronie. Muzyka jest dla mnie ważna, jestem z nią związany od dziecka. Zawsze staram się, żeby była blisko – opowiada. Jak mówi, wiele utworów, które wspólnie wykonują, to pieśni sakralne, więc to też dla nich okazja, by się modlić. A Paweł Mielcarek nie ukrywa, że prowadzenie tak dużego chóru nie jest proste. – Spotykamy się na próbach we wtorki. Dobrze nam się współpracuje, ale zdarza się, że się na siebie złościmy. Jednak każdy koncert to zwieńczenie ciężkiej pracy, jaką wszyscy wykonujemy – wyjaśnia dyrygent. Jego zdaniem, próby chóru to coś więcej niż tylko śpiewanie. – Nasze cotygodniowe spotkania to trochę odskocznia od codzienności. Nawiązujemy przyjaźnie, spotykamy się poza próbami. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina. Kiedy pracujemy, to pracujemy, ale umiemy też się razem bawić – mówi. Podobnego zdania jest A. Gemba. – Sama muzyka jest pociągająca, ale jest też chęć spotykania się w tym gronie. Widzimy się na wigiliach, spotkaniach wielkanocnych. Tworzymy taką wspólnotę. Rozmawiamy nie tylko o chórze, a kiedy jest jakiś problem, możemy na siebie liczyć – podkreśla pani Ania. Oprócz członków chóru, w koncertach biorą też udział uczniowie Szkoły Muzycznej w Białogardzie. Repertuar to – poza pieśniami sakralnymi – na przykład muzyka filmowa. – Kiedy jeżdżę na koncerty sam, wymieniam się doświadczeniami i nutami z innymi muzykami, stąd czerpię inspiracje – wyjaśnia P. Mielcarek. Chór Bel Canto dba też o dobre przygotowanie od strony warsztatowej. Współpracuje z profesjonalnymi muzykami, m.in. z Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół