• facebook
  • rss
  • Piwnica de luxe

    Mateusz Sienkiewicz


    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 04/2014

    dodane 23.01.2014 00:00

    Ta placówka codziennie pomaga innym. Teraz sama stała się obiektem wsparcia. 


    Miejsce jest niby to samo – piwnica przy ul. Niedziałkowskiego – ale po remoncie jest praktycznie nie do poznania. To tu rozdawane są produkty żywnościowe dla najbardziej potrzebujących. Także tutaj przed świętami rozdawane są zaproszenia na największe na Pomorzu śniadania dla ubogich i samotnych. Do tej pory odwiedzali oni ciemną, zawilgoconą izbę.

    Teraz trafią do schludnej, ciepłej siedziby Caritas.
– Nie mieliśmy nawet ciepłej wody, a teraz pojawiły się podgrzewacze. Mamy oszczędne ogrzewanie, nową, piękną kuchnię – cieszy się Lidia Matuszewska, szefowa Caritas. Choć remont dopiero dobiega końca, wciąż nie może się nadziwić, że udało się zrobić tak wiele.
Zaczęło się od spotkania z ppłk. Markiem Wojtowiczem, szefem Aresztu Śledczego w Słupsku. Kiedy zobaczył, jak wyglądają pomieszczenia przy ul. Niedziałkowskiego, powiedział: „Pani Lidio, w takich warunkach nie można pracować!”. To dzięki niemu ruszyła cała remontowa machina. Do pracy zabrali się m.in. osadzeni w areszcie. Zbijali tynki, dzielili pomieszczenia. Władze Słupska przekazały na remont około 20 tys. zł. Drugie tyle dali anonimowi darczyńcy.
Na tych ostatnich Lidia Matuszewska może liczyć zawsze. Kiedy tylko pada hasło np. „organizujemy Wigilię”, zaraz znajdują się chętni do pomocy. Nie inaczej było i w tym przypadku. Bo gdyby nie sponsorzy, nie byłoby nowej kuchni czy schludnych mebli. – Urząd Miasta ufundował nam dwa energooszczędne piece. Ale kiedy producent dowiedział się, do kogo mają trafić, przekazał kolejne dwa. Za darmo! – wykrzykuje z radości Lidia Matuszewska.
Dziś szefowa Caritas Parafii Świętego Jacka w Słupsku może powiedzieć, że w pomieszczeniach przy ul. Niedziałkowskiego jest jak w domu – ciepło i czysto. Patrząc na efekty, Lidia Matuszewska nie ma wątpliwości, że dobro powraca. Co roku przekonuje się o tym, organizując śniadanie wielkanocne czy wielką Wigilię. To miłosierdzie wróciło teraz do Caritas. Na Niedziałkowskiego w Słupsku czuć to jeszcze bardziej.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół