• facebook
  • rss
  • Awantura o szpital

    dodane 06.03.2014 00:00

    Lekarze i pielęgniarki boją się utraty miejsc pracy, pacjenci – kilkudziesięciokilometrowych dojazdów do szpitala. Zdaniem i jednych, i drugich sytuacja placówki w Połczynie-Zdroju jest katastrofalna.

    Oddajcie szpital w dobre ręce! - krzyczeli pod starostwem powiatowym w Świdwinie. Wyposażeni w transparenty, gwizdki i syreny domagali się natychmiastowego wypowiedzenia umowy spółce Szpitale Polskie, która od czterech lat dzierżawi szpital.

    Nowy zarządca miał wyprowadzić placówkę na finansową prostą, przeprowadzić remonty, zainwestować w wyposażenie. Jak mówią, zamiast obiecanych złotych gór są jedynie opóźnienia w wypłatach pensji, brak leków i benzyny do karetek. - Notorycznie brakuje sprzętu jednorazowego użytku, środków czystości, w laboratorium, w którym pracuję, odczynników - wylicza Anna Bankosz, przewodnicząca związków zawodowych działających w połczyńskim szpitalu. - Moja praca ogranicza się do segregowania oraz oznaczania materiału pobranego od pacjenta i wysłania go do innego laboratorium. Nie tego mnie uczyli w szkole. Najprostsze badanie poziomu kreatyniny, którego zrobienie na miejscu kosztuje 7 zł, wykonują dla nas Koszalin, Białogard. Taka wysyłka to koszt ponad 200 zł. Gdzie tu sens? - pyta.

    W pikiecie uczestniczyło kilkadziesiąt osób, głównie pracowników szpitala i mieszkańców Połczyna-Zdroju i Świdwina. Wspierali ich też rolnicy. Winą za katastrofalny stan szpitala obarczają przede wszystkim dzierżawiącą szpital spółkę, ale także zarząd powiatu za brak jakichkolwiek działań ratunkowych. Starosta Mirosław Majka podstaw do zerwania umowy nie widzi. Przyznaje, że spółka miała problemy, ale na początku stycznia. Teraz zalega jedynie z opłatami za dzierżawę. - Szpital miał potężne problemy, ale spółka prowadzi inwestycje, zapłaciła wszystkie zobowiązania, zapas leków na tydzień jest zrobiony, uzupełniła brak pieniędzy w Zakładowym Funduszu Świadczeń Pracowniczych i obecnie nie ma podstaw, żeby wypowiedzieć umowę, ani do tego, żeby pikietować - mówi.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół