• facebook
  • rss
  • Unieś szablę, potrzymaj karabin

    dodane 13.03.2014 00:00

    Zamiast słuchać podręcznikowego wykładu, można dotknąć autentycznej broni – takie zajęcia przygotowali dla uczniów koszalińskiego Katolika członkowie grup rekonstrukcyjnych.

    Opowiadali o żołnierzach polskiego podziemia, pokazywali prawdziwe wyposażenie i umundurowanie, a także dzielili się wrażeniami z udziału w inscenizacjach historycznych. – Na lekcjach historii się nigdy nie nudzę. Najbardziej lubię właśnie okres II wojny światowej, przygotowuję się teraz na konkurs historyczny, więc rekonstruktorzy świetnie trafili w mój gust, a dzięki takim opowiadaniom łatwiej wszystko poukładać sobie w głowie – mówi szóstoklasista Szymon Górny.

    Największe wrażenie, nie tylko na chłopcach, zrobiło uzbrojenie. – Można było je zobaczyć z bliska, a nawet wziąć do ręki i przekonać się, że karabin naprawdę dużo waży i z pewnością trudno z nim było biegać. Można sobie wyobrazić, że to wcale nie było takie proste, jak pokazują aktorzy w filmach – mówi Weronika Baron. Jak dodaje, poruszające były także osobiste przedmioty żołnierskie, jakie rekonstruktorzy mają w swoich zbiorach. – Gdyby ten hełm czy kurtka mogły mówić, z pewnością opowiedziałaby niejedno. To, że nawet za najdrobniejszym przedmiotem stoi czyjaś historia, z pewnością działa na wyobraźnię młodzieży – przyznaje Mirosław Piekarski, który prowadził tę niekonwencjonalną lekcję. – Jak ta cygarniczka wykonana z rogu przez partyzanta. Powstała w Republice Pińczowskiej. Była własnością żołnierza o pseudonimie „Beton”. Nie jestem upoważniony do podawania jego nazwiska, bo był to żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, który do dzisiaj się nie ujawnił – opowiada rekonstruktor.

    Z takich lekcji cieszą się nie tylko uczniowie. – W programie gimnazjum nie ma współczesnej historii Polski, staramy się więc zapewnić uczniom możliwość jej poznania poza podręcznikiem – wyjaśnia Paulina Karaś, nauczyciel historii z Gimnazjum Katolickiego. Jak zauważa, takie lekcje są dla młodych szansą na rozbudzenie w sobie pasji historycznej. – Młodzież nastawiona jest teraz bardziej na obraz, na dźwięk, na akcję. Takie zajęcia z pewnością mogą skłonić do samodzielnych poszukiwań. W dobie internetu nie jest to specjalnie trudne, potrzeba tylko impulsu – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół