• facebook
  • rss
  • Syrenka kontra król Eryk

    dodane 15.05.2014 00:00

    Szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Po niezwykle zaciętym boju to ustczanie okazali się minimalnie lepsi w Turnieju Miast Ustka–Darłowo, który odbył się w Dolinie Charlotty.


    Takich emocji nie było już w naszym regionie dawno. Program turnieju oparty był na formule światowego hitu „Wipeut” („Wymiatacze”).

    – Zawodnicy obu miast musieli pokonać tor przeszkód składający się z sześciu konkurencji, m.in. ścianki wspinaczkowej, rzutów do ruchomych koszy, czy podniebnych rowerów – wyjaśnia Mirosław Wawrowski, dyrektor zarządzający Doliny Charlotty, a jednocześnie pomysłodawca turnieju. 
Widowiskowa formuła turnieju ściągnęła kilka tysięcy mieszkańców regionu. Nie zawiedli też kibice obu drużyn. Ekipę Darłowa zagrzewali do boju sam król Eryk Pomorski, seniorki i słupskie czirliderki. Ustczanom towarzyszyła z kolei piękna syrenka. 
W pocie czoła i tumanach kurzu zawodnicy dzielnie walczyli o każdy punkt. Rywalizacja była na tyle zacięta, że losy tego prestiżowego pojedynku ważyły się do samego końca. W ostatecznej klasyfikacji punktowej Ustka pokonała Darłowo o zaledwie trzy oczka. – Trochę trenowaliśmy przed turniejem, zwłaszcza wspinanie się na ściankę i rzuty do kosza – mówi Małgorzata Sawicka, reprezentantka Ustki, na co dzień marynarz zawodowy w podusteckim Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej. 
Darłowo, mimo porażki, nie wróciło na tarczy. Za wspaniale przygotowaną strefę kibica przedstawiciele Królewskiego Miasta zasłużenie zdobyli drugi, równie cenny puchar.
– Nie czujemy się zwycięzcami. Wygrała sportowa rywalizacja – powiedział, odbierając puchar, Adam Brzóska, przewodniczący Rady Miasta w Ustce.
– Za rok się zrewanżujemy – zapewnił z kolei burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół