• facebook
  • rss
  • Diecezja dziękuje za kanonizację papieża

    Justyna Steranka

    dodane 01.06.2014 17:18

    W kościele pw. Ducha Świętego w Koszalinie odbyła się Msza św. dziękczynna.

    Eucharystii przewodniczył bp Edward Dajczak, a koncelebrowali ją biskupi: bp Paweł Cieślik, bp Krzysztof Zadarko, bp senior Tadeusz Werno oraz prawie 20 kapłanów.

    To przy kościele pw. Ducha Świętego Jan Paweł II odprawił Mszę św. 1 czerwca 1991 r., dlatego właśnie tam odbyło się diecezjalne dziękczynienie za kanonizację.

    Bp Edward Dajczak przypomniał w homilii tamtą wizytę. - Papież powiedział wtedy o fundamencie, czyli Dekalogu. Święty jest tylko Bóg, ale na nasze szczęście wśród uczniów Pana są tacy, którzy pozwalają, by czynił wszystko, co chce. Ta cudowna uległość miłości sprawia, że rodzą się tacy, jak nasz ukochany święty. Ponowił wielkie nauczanie Boga o tajemnicy człowieka - mówił biskup.

    - Głębokie zdumienie nad tajemnicą człowieka nazywa się Ewangelią. Trzeba się dziś zdumieć miłością Boga, a także świadkiem, który przypomniał nam drogę do Niego tu, w Koszalinie, przyzywając fundament wiary - Dekalog. Jeśli człowiek chce zrozumieć siebie, a nie tylko traktować się wedle doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych kryteriów, musi ze swoim niepokojem, niepewnością, życiem i śmiercią przybliżyć się do Chrystusa. Tego uczył nas Jan Paweł II - dodał pasterz diecezji.

    Na zakończenie Mszy św. bp Dajczak poświęcił w kościele miejsce, w którym od dziś przebywają relikwie św. Jana Pawła II. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • teribelka
      02.06.2014 22:11
      ...dla bp Dajczaka te relikwie św. Jana Pawła II muszą mieć szczególne znaczenie - przecież to Jan Paweł II konsekrował go na biskupa - musi to być rzeczywiście uczucie osobliwe - ktoś, kogo się znało, i kto był ważny i w jakiś sposób bliski - a teraz to już oficjalny, urzędowo zatwierdzony święty... Coś podobnego musiało być ze św. Joanną Berettą Mollą - jej rodzina - córka, mąż też doczekali jej wyniesienia na ołtarze.
      tak sobie myślę - w średniowieczu i baroku utrwalił się ideał świętego który był takim nadczłowiekiem - idealny, mający nadziemskie możliwości, ideał nierealny do osiągnięcia dla przeciętnego zjadacza chleba. W sztuce święci przedstawiani byli w rozwianych szatach, w niesamowitych pozach, z wywróconymi oczami, byli bohaterami iście fantastycznych legend itd. A dzisiaj ta świętość jakoś się zbliżyła - mamy przecież fotografie, nagrania i filmy współczesnych świętych, wiarygodne relacje na ich temat - i co najdziwniejsze, wielu z nich miało rzeczywiście takie niesamowite dary - czynienia cudów, znaków, czy takie charyzmaty z dziedziny nadnaturalnego przepływu informacji...
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół