• facebook
  • rss
  • Rusza ewangelizacja nad Bałtykiem

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 09.07.2014 19:21

    W lipcu w nadmorskim pasie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej odbędą się dwie ogólnopolskie akcje ewangelizacyjne pod patronatem bp. Edwarda Dajczaka.

    Od lewej: Bartek Pawlaczyk, ks. dr Radosław Siwiński, Joanna Grzywacz - odpowiedzialni za "Ewangelizację nadmorską"   Koszalin, 9 lipca: konferencja prasowa
    Od lewej: Bartek Pawlaczyk, ks. dr Radosław Siwiński, Joanna Grzywacz - odpowiedzialni za "Ewangelizację nadmorską"
    ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość
    W Koszalinie 9 lipca odbyła się konferencja prasowa, podczas której z dziennikarzami spotkali się organizatorzy obu akcji. Wciąż poszukiwani są chętni z całej Polski do wzięcia udziału w tych przedsięwzięciach.

    Od 13 do 24 lipca w dwunastu nadbałtyckich kurortach odbywać się będzie kolejna, już szósta, edycja tzw. ewangelizacji nadmorskiej.

    Ewangelizatorów będzie można spotkać w Gąskach, Ustroniu Morskim, Grzybowie, Dźwirzynie, Łazach, Unieściu, Mielnie, Sarbinowie, Ustce, Jarosławcu, Darłówku oraz w Dąbkach.

    Akcja w danej miejscowości rozpoczyna się godzinną adoracją Najświętszego Sakramentu w kościele. Następnie ewangelizatorzy wychodzą na plaże, deptaki, ulice, gdzie przez słowo, śpiew, pantomimę głoszą Ewangelię. Zapraszają też wszystkich na wieczorne spotkanie w kościele, podczas którego przewidziane są Msza św., spowiedź i modlitwa o uzdrowienie.

    Cechą charakterystyczną akcji jest spontaniczność. Uczestnicy całkowicie powierzają się Opatrzności Bożej, tzn. jeśli chodzi o jedzenie i noclegi liczą na życzliwość ludzi, nie biorąc nic ze sobą. - Kościołowi potrzeba trochę tej szaleńczości. W tym roku zastanawiamy się, czy nie pójść tylko ze szczoteczką do zębów - śmieje się ks. Radosław Siwiński, koordynator akcji, zapewniając, że troska Boga poprzez życzliwość ludzką jest każdego roku zadziwiająca.

    - Opieramy się wyłącznie na Bogu. Kiedy jesteśmy głodni, prosimy Go o coś do jedzenia. Kiedyś, gdy byliśmy z grupą na deptaku, zastał nas czas obiadu. Zaczęliśmy się modlić. Za parę minut podszedł do nas pewien człowiek i zaproponował, że postawi nam wszystkim obiad w pobliskim punkcie, gdzie były kiełbaski z grilla. Tak to wygląda - śmieje się obecny na konferencji Bartek Pawlaczyk, uczestnik już czterech edycji akcji.

    Na pytanie, czy akcja nie jest zbyt nachalna i nie przeszkadza ludziom spokojnie wypoczywać, ks. Siwiński odpowiada: - Przez te kilka lat miałem chyba 5 takich przypadków, że ktoś powiedział do mnie: "Proszę wyjść z plaży!". Fakt, że kiedy rozpoczynaliśmy przed laty w 13 osób, nie chcieliśmy iść na plaże, baliśmy się. To wyszło jakoś tak spontanicznie i ku naszemu zdziwieniu okazało się, że ludzie bardzo chcą słuchać. Wychodzimy, śpiewamy i okazuje się, że nagle 100, 150 osób jest razem z nami i śpiewa. Mówimy krótkie świadectwo, orędzie i zapraszamy na spotkanie wieczorne. Podczas tych spotkań kościoły są pełne, a nabożeństwo trwa nawet do 4 godzin.

    - Ludzie piszą do nas z różnych miejsc w Polsce i pytają, kiedy będziemy w danej miejscowości, ponieważ spotkali nas w poprzednich latach i chcą znów nas spotkać podczas swojego pobytu nad morzem - mówi Joanna Grzywacz, jedna z uczestniczek "ewangelizacji nadmorskiej".

    Akcja rozpoczyna się 13 lipca rekolekcjami w koszalińskim Domu Miłosierdzia, który jest organizatorem przedsięwzięcia. Wciąż można jeszcze dołączyć do grupy ewangelizatorów. Zgłoszenia pod numerem telefonu 660 539 514. Szczegółowy program akcji TUTAJ.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Alicja
      10.07.2014 14:13
      Pozdrówcie ks. Rafała ode mnie. Zadeklarował przyjaźń na zawsze, mam na piśmie :) Ale przestałam wspierać dzieło i kurcze....skończyła się przyjaźń. Teraz nie bardzo umiem wierzyć w słowa, które wypowiada...
    • Alicja
      14.07.2014 19:08
      Widzę, że osoby odpowiedzialne za wypuszczanie komentarzy mają swoich faworytów, o których złego słowa nie przepuszczą. Kilka moich komentarzy zatrzymano, a ten tak szybko ujrzał światło dzienne. Co ciekawe nie znalazła się nawet jedna osoba, która by mnie zjechała za taki tekst. Trochę to dziwne, bo pod innymi artykułami poczytałam sporo mocnych słów o moich komentarzach, a tu, gdzie się należy to cisza. Nawet kilkakrotne zgłoszenie do moderacji zignorowano. Czyżby tak duża konkurencja w ewangelizacji?
    • Alicja
      16.07.2014 16:04
      Ks. Rafale już zrozumiałam skąd ta zmiana w relacjach i podejściu do ludzi. Ostatnie doświadczenie mi podpowiada, że to owoc współpracy z mediami katolickimi, a zwłaszcza z Gościem Niedzielnym. Biskup Markowski mówi, że media i Ewangelia wykluczają się, a ojciec Góra woli współpracę z mediami świeckimi. Nie bez powodu, jak widzę.
    • magda
      30.08.2014 16:58
      pani Alicjo, po co tu aż takie wywnętrzanie się? pewne sprawy załatwia się w cztery oczy, a nie na forum publicznym. pozdrawiam.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół