• facebook
  • rss
  • Bike Camino wystartowało

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 15.07.2014 13:02

    36 rowerzystów z diecezji ruszyło z Le Puy w kierunku Santiago de Compostela.

    Diecezjalna Pielgrzymka Rowerowa, która w sobotę 12 lipca dotarła na Jasną Górę, ma teraz swój drugi, zagraniczny etap. W tym roku celem jest grób św. Jakuba w Santiago.

    Z 36 osób, które zdecydowały się na wyjazd, jest sześciu pielgrzymów, którzy przejechali pierwszy etap, czyli ze Skrzatusza do Częstochowy. Reszta uczestników zdecydowała się na samo Bike Camino.

    Grupa wyruszyła z Koszalina 13 lipca, czyli już następnego dnia po dotarciu do Częstochowy. Pielgrzymi udali się autokarem w kierunku miejscowości Le Puy, która zwana jest przez niektórych francuską Częstochową. Stamtąd 15 lipca rozpoczęli już rowerowe pielgrzymowanie do Santiago. Przed nimi ponad 1,5 tys. kilometrów. Po drodze wiele ciekawych miejsc, w tym sanktuarium w Lourdes, do którego pielgrzymi dotrą 20 lipca.

    - Jeszcze niedowierzam, że jadę i trochę obawiam się, czy podołam. Myślę jednak, że z pomocą Bożą dam radę. Traktuję ten wyjazd nie jak wycieczkę, ale jak pielgrzymkę. Mam nadzieję, że uda mi się pogłębić trochę moją relację z Bogiem - mówi Renata z Białogardu.

    - Dla mnie samo to, że jadę na Szlak Jakubowy, to jest już bardzo dużo. W życiu na co dzień przeżywam coś, co można by nazwać zderzeniem dwóch światów, tzn. trudno jest żyć w świecie Bożym. Chcę więc na chwilę zostawić codzienność i spróbować pobyć trochę z Panem Bogiem. Pewnie będzie mnie wszystko bolało, ale liczę na pokój wewnętrzny - dzieli się Edyta na chwilę przed wyjazdem.

    - Pielgrzymujemy zawsze w intencjach diecezji, ale ta wyprawa jest też po to, aby człowiek mógł wejść w naturę pielgrzyma, czyli zdał się na Boga. W dzisiejszym świecie, w którym króluje konsumpcjonizm, gdzie wszystko jest zaplanowane, nie jest to łatwe. Ludzie stawiają niesamowity opór, chcąc wszystko wiedzieć, zaplanować. Ludzie często narzekają: jak parzy słońce, to krzyczą, że jest za gorąco, jak pada deszcz, to jest źle, że pada. Człowiek, który rozumie naturę pielgrzyma, zaczyna w życiu doceniać to, co ma i tego, kogo ma obok siebie - mówi ks. Tomasz Roda, przewodnik pielgrzymki.

    Do Santiago de Compostela grupa dotrze 31 lipca.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół