• facebook
  • rss
  • „Karlinopolis”, czyli historia na planszy

    dodane 17.07.2014 00:00

    Najdroższe są ratusz i kościół, ale i inne inwestycje mogą przynieść niezłe zyski. Przyda się także znajomość lokalnej historii. Karlińska młodzież promuje swoje miasteczko, zapraszając do rozegrania partyjki gry planszowej.

    Gra wzorowana na popularnym „Monopolu” to sposób na dobrą zabawę, spacer po Karlinie i zachęta do poznawania historii. Grupa karlińskich gimnazjalistów pod okiem swojego historyka i we współpracy z miejscowym muzeum pracowała nad nią przez ostatnie trzy miesiące.

    – Gra podzielona jest na sektory: wędrujemy ulicą Szczecińską, gdzie znajduje się zamek biskupów kamieńskich, dalej jest plac z najdroższymi parcelami, czyli ratuszem i kościołem, potem ulica Koszalińska. Jest również miejsce na sport, z którego powoli zaczyna słynąć nasze miasto: przystań kajakowa, ścieżki rowerowe i hala sportowa. Ale jest też część zarezerwowana dla Karlina przedwojennego, dzięki której można poznawać przeszłość miasta – opowiada Krystian Zalewski, kustosz Muzeum Ziemi Karlińskiej.

    W ratowaniu się z opresji, które mogą przydarzyć się graczowi, pomogą koła ratunkowe, ale tu trzeba się już wykazać wiedzą z przeszłości miasta, znajomością dat i wydarzeń. – Doskonale się bawiliśmy przy tworzeniu gry, a przy okazji sporo dowiedzieliśmy się o swoim mieście. Było sporo takich rzeczy, o których nie miałam pojęcia, a podejrzewam, że nie wszyscy mieszkańcy Karlina o nich wiedzą. Myślę, że gra może być zachętą do poznawania historii nie tylko dla moich rówieśników – mówi Kamila Niemiec, członek grupy „Szaleni Historycy”, która stworzyła grę. – To młodzi zainteresowani historią, którym nie wystarcza to, czego mogą nauczyć się w szkole. Zastanawialiśmy się więc wspólnie, co zrobić, żeby rozwijać się jeszcze bardziej. Wybór padł na muzeum, gdzie zostaliśmy przyjęci z otwartymi ramionami – mówi opiekujący się „Szalonymi Historykami” Ireneusz Tyborski, historyk z karlińskiego gimnazjum.

    Jego zdaniem takie zabawy doskonale dopełniają lekcje historii, ale i są zachętą do polubienia tego przedmiotu. A przy okazji poznaje się swoją własną, lokalną historię. „Szaleni Historycy” mają za sobą także udział w innych projektach dotyczących zgłębiania lokalnej historii, m.in. prowadzili poszukiwania historyczne w pobliskiej wsi. Jak zapowiadają, to nie koniec pomysłów na współpracę z muzeum. Już zapraszają na wrześniowe Europejskie Dni Dziedzictwa, które będą wspólnie organizować. Teraz zastanawiają się jednak, jak wypuścić „Karlinopolis” na rynek. – Do wyprodukowania większej liczby gier potrzebujemy pieniędzy. Liczymy na pomoc sponsorów, możemy im zaoferować miejsce na planszy „Karlinopolis”. Lokalni przedsiębiorcy mają więc szansę zapisać się w historii – zachęca Magdalena Jaworska-Dużyńska, kierownik referatu promocji i rozwoju gospodarczego karlińskiego ratusza.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół