• facebook
  • rss
  • Poskramiacze morza… głupoty

    dodane 24.07.2014 00:00

    Ratownicy z kołobrzeskiej plaży. Kochają morze, ale wiedzą, że trzeba mieć przed nim respekt.

    Kołobrzeskie plaże to najdłuższy odcinek kąpielisk strzeżonych w Polsce. Nad bezpieczeństwem wypoczywających nad wodą czuwa tutaj 61 ratowników, świetnie wyszkolonych i dobrze wyposażonych w sprzęt. Błękitna flaga, która po raz kolejny powiewa nad plażą centralną i zachodnią, to także potwierdzenie, że dobrze wykonują swoją pracę.

    Stanisław Malepszak, kierownik kąpieliska w Kołobrzegu, prezes powiatowego oddziału WOPR, na plażach spędził dobre 15 sezonów. 7 ostatnich w Kołobrzegu, do którego ostatecznie postanowił się przeprowadzić z Dolnego Śląska. – Plaża strzeżona ma ok. 2 km długości, ale stanowiska są rozrzucone, więc w naszym zasięgu jest ok. 7 km. Jednak w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia mamy obowiązek udzielać pomocy wszędzie, gdzie to jest konieczne. Wtedy nie patrzymy, czy to odcinek strzeżony, czy nie – wyjaśnia. Pan Stanisław nie ma zbyt wiele czasu na rozmowę, więc wylicza krótko główne przykazania bezpiecznego wypoczynku nad morzem: – Zasady są proste: flaga biała – do wody, czerwona – z wody. Nie zbliżać się do falochronów. Myśleć. I najważniejsze – nie pić nad wodą – zaznacza i biegnie dalej do obowiązków. – Bo my nie jesteśmy od gadania, tylko od działania – śmieje się Irek Wieczorek, także Ślązak, który zakochał się w Bałtyku. – Do wody i pływania zawsze mnie ciągnęło. Kiedy tylko pojawiła się możliwość pracowania jako ratownik, bez wahania rzuciłem pracę w kopalni. Postawiłem na pasję, nie na dochody – przyznaje ratownik z 32-letnim stażem. Jest także instruktorem ratownictwa, spod jego ręki wyszło około tysiąca nowych strażników bezpieczeństwa w wodzie. Dla pana Irka to już dekada pracowitych urlopów spędzanych przy patrolowaniu plaż, w tym 7. sezon spędzony na kołobrzeskiej plaży centralnej. – Poza sezonem też jestem ratownikiem, ale na krytej pływalni. To całkiem inny świat. Tu trzeba zapomnieć o tym, że się świetnie pływa, bo morze największego chojraka uczy pokory. Nawet doświadczenie może zawieść – mówi ratownik, który w tym roku jest starszym plaży.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół