• facebook
  • rss
  • Abstynent to nie dziwak

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 32/2014

    dodane 07.08.2014 00:00

    Alkoholizm to problem, który dotyka nie tylko samego uzależnionego. Dlatego troska o wstrzemięźliwość tak naprawdę dotyczy wszystkich.

    Wychodząc sprzed kościoła pw. Ducha Świętego w kierunku Góry Chełmskiej, uczestnicy pielgrzymki nie przestraszyli się padającego deszczu. Po twarzach niektórych z nich widać, że wiele w życiu przeszli, a ich problem to było coś więcej niż... kilka kropel.

    Znają cenę wolności. Niełatwo ich zatrzymać. Gościem specjalnym pielgrzymki był bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości. W homilii wyraził opinię, że jedną z przyczyn rozpowszechniania się alkoholizmu jest zbyt łatwa dostępność i nachalna obecność alkoholu w przestrzeni społecznej. Stąd m.in. problemy z nim ma także młodzież. – Badania pokazują, że w ciągu ostatnich 30 dni przynajmniej raz upił się co piąty uczeń III klasy gimnazjum i co trzeci z II klasy liceum. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja wśród studentów. To przerażające! – mówił. Oprócz propozycji systemowych na poziomie państwowym bp Bronakowski wskazywał dobrowolną abstynencję jako jeden ze sposobów promowania trzeźwości. – Ona nie jest dziwactwem. Abstynent to człowiek, który wyrzeka się alkoholu, bo widzi dalej i dostrzega więcej niż inni. Swoją postawą staje się wsparciem dla tych, którzy mają już problem z alkoholem – mówił biskup. W pielgrzymce brali udział nie tylko trzeźwi alkoholicy, ale także ludzie, którzy mają osoby uzależnione w rodzinie albo po prostu chcą modlić się o trzeźwość. Nie zabrakło przedstawicieli kół Towarzystwa Pomocy Brata Alberta, którzy pomogli też w organizacji spotkania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół