• facebook
  • rss
  • Zakręceni

    dodane 14.08.2014 00:00

    Na starcie stanęli rodzice, dziadkowie, małżeństwa, dzieci i wnuki. Jednak tym razem to nie wynik był najważniejszy, ale towarzystwo.

    Maraton rozpoczął się 9 sierpnia przy hali Milenium. – Chcemy się przejechać i sprawdzić kołobrzeskie ścieżki rowerowe, a przede wszystkim spędzić aktywnie dzień z dziećmi – mówi Jakub Braun, który przyjechał na maraton z Kornelką i Gabrielem. – Inicjatywa jest bardzo dobra i im więcej takich, tym lepiej, bo to doskonała forma spędzania wolnego czasu. Wiem o tym, bo uprawiam sport na co dzień. To daje mi szczęście i wywołuje uśmiech na twarzy. Staram się też zarazić tym moje dzieci i chyba mi wychodzi – uśmiecha się.

    Trasa wynosiła 35 km i prowadziła głównie przez lasy w okolicach Kołobrzegu. – To normalne, że dzieci jeżdżą na rowerach, więc postanowiliśmy zorganizować im wspólną wycieczkę z rodzicami i rodzeństwem – mówi Marzena Bamber ze Stowarzyszenia Turystyki Rowerowej „Bicykl”. Kazimierz Czekaj przejechał w tym roku na rowerze już 3700 km. Zwykle bierze udział w zawodach na dłuższych dystansach, ale tym razem wybrał maraton rodzinny. – Lubię sport. Zajmowałem się nim, odkąd pamiętam. Cieszę się, że mam okazję się ruszać. Przy okazji zrzucam kilogramy i po prostu lepiej się czuję – dzieli się. Bolesław Borkowski ma 80 lat. Jest jednym z najstarszych uczestników maratonu. – Jestem tu dla zdrowia. Przyjemnie jest tak spędzać czas, bo spotkałem też innych miłośników roweru, więc mam okazję również porozmawiać z ludźmi. Chciałem wziąć żonę, ale choruje na kręgosłup. Siedzenie w domu nie ma sensu, trzeba coś ze sobą robić – mówi z uśmiechem. W tegorocznych zawodach wzięło udział ponad 130 uczestników.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół