• facebook
  • rss
  • Wrócili inni

    dodane 28.08.2014 00:00

    Choć piesze pielgrzymki kojarzą się zwykle z Matką Bożą, ta była inna. Ponad 100 osób wyruszyło w drogę po Boże miłosierdzie.

    Piesza pielgrzymka do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu ma już 18-letnią tradycję. Kinga Suchanowska była na niej drugi raz. – Szło się dosyć trudno, czasem kilometry naprawdę się dłużyły. Mam mnóstwo pęcherzy, ból nóg też był dokuczliwy, ale atmosfera była niezwykła – przyznaje.

    W chwilach kryzysu pomagała jej intencja. – Kiedy nie mogłam już z bólu wytrzymać, myślałam o tym, za kogo idę. Kiedy dotarliśmy do Myśliborza, czułam wielką radość, że to koniec, ale z drugiej strony było mi smutno, że wszyscy będziemy musieli się rozstać – dzieli się wrażeniami. 
Jak mówi, na pielgrzymce Pan Bóg jest cały czas blisko. – Dlatego potem, jak się wraca do domu i codziennych obowiązków, jesteśmy umocnieni. To też miejsce spotkań, bo jest czas na rozmowę z bratem i siostrą. Wyglądamy i traktujemy się jak rodzina. Można tu poznać naprawdę ciekawych ludzi – uśmiecha się. 
Dla Artura Maja to było również nie 
lada wyzwanie. – Wprawdzie nie mam pęcherzy, ale ból mięśni był bardzo uciążliwy. Najgorsze były ostatnie dwa ostatnie dni – mówi. – Kiedy dotarłem, poczułem wielką radość, że już koniec i że mogę złożyć wszystkie intencje Panu Bogu. Oddać Mu je tak, jakbym je trzymał w ręku. Jak się chce pomóc innym ludziom, pielgrzymka w ich intencji jest dobrym na to sposobem – przyznaje. 
Jednym z kapłanów idących w pielgrzymce był ks. Sebastian Przybyła. – Z jednej strony jesteśmy tu jako opiekuni duchowi: głosimy konferencje, spowiadamy, prowadzimy modlitwę. Z drugiej jest to dla nas odnawianie relacji z Jezusem Miłosiernym. Tak naprawdę im więcej dajemy, tym więcej otrzymujemy. Wracamy do domu inni, nie tylko opaleni i zmęczeni, ale duchowo bardzo wypoczęci, bliżsi Sercu Jezusa – mówi kapłan. – Czujemy też owoce tej pielgrzymki, bo to nasza ofiara, nasz trud. Walczymy o relację z Bogiem. To nie jest tak, że jest nam ona dana raz na zawsze, ale musimy się też o nią troszczyć i pielgrzymka jest dobrą ku temu okazją – dodaje. Pątnicy pokonali ponad 220 km.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół