• facebook
  • rss
  • Śpiewający Słudzy Pańscy

    dodane 28.08.2014 00:00

    Księża z zespołu „Servi Domini Cantores” oczarowali śpiewem publiczność w kilku miejscowościach diecezji. Owacjom nie było końca.


    Trzech tenorów i jeden baryton. Wszyscy są absolwentami wydziałów wokalnych uczelni muzycznych, każdy z nich z wielkim zaangażowaniem oddaje się pracy duszpasterskiej.


    Śpiew i modlitwa 


    Są pedagogami w uczelniach artystycznych i teologicznych. A przy tym występują na deskach scen operowych, biorą udział w festiwalach muzycznych i koncertują z towarzyszeniem orkiestr symfonicznych. Od 10 lat tworzą zespół „Servi Domini Cantores” (Śpiewający Słudzy Pańscy), wykonując szeroki repertuar wokalny: od pieśni sakralnych i arii oratoryjno-kantatowych różnych kompozytorów po arie operowe i pieśni ze światowego repertuaru. Śpiewają utwory Donizettiego, Schuberta, Czajkowskiego, arie z oper Verdiego, a nawet pieśni neapolitańskie.
Zespół koncertuje w świątyniach i salach koncertowych całej Polski i w wielu krajach europejskich. Koncertom zwykle towarzyszy gorący aplauz publiczności. Kiedy kilka lat temu występowali w słupskim kościele św. Jacka, chętnych było więcej niż miejsc. – Nasze koncerty często traktowane są jako modlitwa, mają nawet charakter ewangelizacyjny. Wtedy nastrój jest bardziej refleksyjny – wyjaśnia założyciel zespołu ks. Paweł Sobierajski. Przyznaje, że nazwa zespołu też nie jest przypadkowa. – Podkreśla korzenie naszej duchowości i źródła naszego talentu – dodaje.


    „O sole mio” na chłody 


    Śpiewający księża podbili także serca publiczności 48. Międzynarodowego Festiwalu Organowego w Koszalinie. Podczas koncertów w kościołach w Dźwirzynie i Sarbinowie trudno było znaleźć wolne miejsce. Nie inaczej było w koszalińskiej katedrze. Księża zaśpiewali fragment opery „Nabucco” Verdiego i pieśń maryjną „Ave Maria” (m.in. Cacciniego, Schuberta i Donizettiego). Przejmująca była pieśń „Ave verum” (kompozycja Karla Jankinsa), którą wykonał ks. Zdzisław Madej. Był też polski akcent: „Ave Maria” Jana Maklakiewicza. Wszystko okraszone anegdotami i ciekawymi historiami ze świata muzyki. Publiczność w Sarbinowie nagrodziła księży brawami na stojąco. Na bis wysłuchać można było pieśń neapolitańską „O sole mio”. – To po to, by ocieplić turystom nieco chłodny sierpień – żartował ks. Paweł Sobierajski. – Nie spodziewałam się, że w czasie wakacji będę słuchać tak wspaniałej muzyki – przyznała opuszczająca kościół w Sarbinowie turystka ze Śląska. 
48. Międzynarodowy Festiwal Organowy dobiegł końca. W tegorocznym programie było 30 koncertów: 9 w koszalińskiej katedrze, pozostałe – w świątyniach 6 miejscowości regionu (Darłowo, Białogard, Bobolice, Dźwirzyno, Sarbinowo i Szczecinek). 


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół