• facebook
  • rss
  • To jest właśnie normalność

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 38/2014

    dodane 18.09.2014 00:00

    Sutanna i habit to nie dla nich. Jednak chcą być bliżej. Niektórzy świeccy świetnie odnajdują się także poza kościelną ławką.

    Na co dzień sprzedaje części do maszyn rolniczych, a po godzinach pomaga kandydatom do bierzmowania. – Choć czasami nie jest łatwo, widzę, że to ma sens – mówi Marzena Nowacka z Jelenina. Piotr Sztygowski z Grzmiącej jak już zejdzie z torów, bo ich utrzymaniem zajmuje się na kolei, czyta w kościele Pismo Święte i przewodniczy radzie parafialnej. – Gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział, że będę to robił, to bym nie uwierzył – przyznaje.

    Gdy Wiesław Kamiński, matematyk z Koszalina, zakłada na szyję bursę z Najświętszym Sakramentem, wciąż czuje tremę. – Po prostu wiem, że nie jestem tego godzien – mówi. Wszyscy troje przeszli przez Studium Formacyjne dla Świeckich, które już od kilku lat funkcjonuje w diecezji jako zintegrowane przygotowanie do różnych zadań w Kościele. Osoby w różnym wieku przygotowują się w ten sposób do funkcji i posługi lektora, nadzwyczajnego szafarza Komunii św. i animatora katechezy parafialnej.

    Na swoim miejscu

    – To nie jest tak, że szukamy świeckich, bo zaczyna brakować księży. Żadna z tych funkcji nie jest po to, żeby zastąpić duchownych. Mamy inny problem: u nas częściej to ksiądz zastępuje świeckich w ich roli, czy to w liturgii, czy w innych sytuacjach. Ci ludzie są na swoim miejscu. Robią to, do czego Kościół ich zachęca i co należy do nich. Niezależnie od tego, ilu jest księży, dobrze, gdy są świeccy, którzy mają swoje funkcje i angażują się. To jest właśnie normalność – tłumaczy ks. dr Tomasz Tomaszewski, który w ramach studium zajmuje się formacją lektorów.

    Więcej niż kurs

    Odpowiedzialni za Studium Formacyjne podkreślają, że w przygotowaniu do pełnienia określonych posług nie chodzi tylko o nabycie potrzebnych umiejętności, aby dobrze wypełnić powierzone przez proboszcza zadania. Zauważają to również sami absolwenci studium. – Myślałem, że głównie będę tu zdobywał wiedzę teologiczną. Byłem nawet trochę rozczarowany tym, że choć są konkretne wykłady, to jednak nie jest tu tak, jak na studiach. Potem zrozumiałem, że tu chodzi też o rozwój osobisty, o pogłębienie wiary, żeby być wiarygodnym świadkiem. Odkąd rozpocząłem to studium, wiele się w moim życiu zmieniło, wyprostowało, także w rodzinie. Wcześniej zwyczajnie uczestniczyłem we Mszy św. Teraz robię to bardziej świadomie – cieszy się Piotr Sztygowski, lektor. – Bardzo dużo dały mi zajęcia z komunikacji. Nauczyły mnie, jakiego języka używać w pracy z młodymi ludźmi, jak z nimi rozmawiać. Nie miałam doświadczenia, a przecież musiałam prowadzić grupy do bierzmowania. Ta wiedza przydała mi się także w wychowywaniu własnych dzieci – przyznaje Marzena Nowacka, animatorka. – Odczuwam większą samodyscyplinę. Zacząłem też więcej się modlić. Po prostu mam potrzebę, żeby być bliżej Boga – dzieli się Wiesław Kamiński, nadzwyczajny szafarz.

    Na świeczniku

    – Każda z funkcji czy posług, które pełnią świeccy, ma swoje specyficzne wymagania. Najważniejsza jest oczywiście motywacja wynikająca z wiary, ale także rozeznanie Kościoła. Stąd konieczna jest opinia proboszcza – wyjaśnia ks. Tomaszewski, po czym dodaje: – Ludzie, którzy chcą pełnić tak eksponowane funkcje, muszą też cieszyć się dobrą opinią we wspólnocie. To bardzo ważne, bo przecież mają tej wspólnocie służyć, także swoim świadectwem.

    Wymagania do poszczególnych funkcji i posług:

    Animator katechezy parafialnej – mężczyźni i kobiety, bierzmowani, a więc w wieku przynajmniej I klasy szkoły ponadgimnazjalnej – przygotowanie roczne. Funkcja lektora, czyli czytającego słowo Boże – mężczyźni i kobiety, 21 lat, wykształcenie ponadgimnazjalne, bierzmowani – przygotowanie roczne. Posługa lektoratu (czytanie słowa Bożego, ale także możliwość prowadzenia niektórych nabożeństw, przygotowania do sakramentów) – mężczyźni, 21 lat, wykształcenie ponadgimnazjalne, bierzmowani – przygotowanie 3-letnie Nadzwyczajny szafarz – mężczyźni, 35 lat, wykształcenie średnie, bierzmowani, w przypadku żonatych: zgoda żony – przygotowanie roczne Zajęcia w ramach Studium odbywają się podczas trzech weekendowych zjazdów w ciągu roku (listopad, marzec, maj). Zajęcia obejmują różne dziedziny teologii, a także komunikację. Każdy, kto chciałby rozpocząć w tym roku formację w Studium, powinien zgłosić się do swojego proboszcza do końca października.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół