• facebook
  • rss
  • Pamięć w kartonach

    dodane 01.01.2015 00:15

    Dla adresatów te przesyłki są czymś więcej niż pomocą materialną. To znak, że ojczyzna o nich nie zapomniała.

    Z diecezji zostanie wysłanych około 200 paczek świątecznych. Są one przeznaczone dla polskich kombatantów, którzy po wojnie pozostali za wschodnią granicą Polski. W ogólnopolską akcję Stowarzyszenia „Odra–Niemen” po raz trzeci włączyły się koszalińska Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Gryf” oraz Stowarzyszenie „Civitas Christiana”. Na dawnych Kresach Wschodnich żyje jeszcze stu kilkudziesięciu żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji niepodległościowych. W wyniku zawirowań historycznych pozostali po wojnie za wschodnią granicą dzisiejszej Polski. Choć są oddzieleni od ojczyzny, wciąż sercem czują się naszymi krajanami.

    – Ci ludzie swoją młodość poświęcili walce o niepodległość Polski, często wywożeni byli za to przez władze Związku Radzieckiego – w granicach którego znalazły się po wojnie Kresy – na Sybir. Wracali stamtąd wycieńczeni fizycznie tylko po to, by spotkać się z kolejnymi represjami. Chociażby takimi, jak uniemożliwienie znalezienia takiej pracy, która pozwoliłaby im na godne życie. Bardzo często więc ci bohaterowie żyją dzisiaj w skrajnej nędzy – wyjaśnia Marcin Maślanka z koszalińskiego oddziału „Civitas Christiana”. Pan Marcin jest zarazem członkiem „Gryfa”, razem z przyjaciółmi z grupy odtwarza losy 5. Wileńskiej Brygady AK. – My jesteśmy tym ludziom winni naszą wdzięczność i pomoc. Kombatantów z każdym rokiem jest coraz mniej, odchodzą, ale zostają ich rodziny, którym też chcemy pomagać – dodaje. W paczkach znalazły się podstawowe produkty żywnościowe oraz środki czystości. Zbierano je w kilku miastach diecezji. – To bardzo często są paczki od osób, którym się nie przelewa, którzy sami wiedzą, co to znaczy nie mieć. Często ludzie oddają ostatni grosz na tę paczkę, bo, jak mówią, oni są stamtąd, wiedzą, jakie mogą być tam zimy, no i tam zostawili swoje serca i groby bliskich – zauważa Ryszard Pilich, przewodniczący koszalińskiej „Civitas Christiana”. Bardzo ważnym elementem każdej paczki jest świąteczna kartka napisana przez rodaków. Wywołuje ona największe wzruszenie u obdarowanych. – Tę paczkę przygotowały dzieci z kółka historycznego ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Sianowie. Napisały też masę kartek – pokazuje Ryszard Pilich. – Oprócz życzeń często pojawia się zapewnienie „pamiętamy”. Roksana i Wiktoria napisały: „Szanowna, Droga Bohaterko z Kresów Wschodnich! Pamiętamy o twoich zasługach dla naszego kraju” i wymalowały biało-czerwoną flagę. Trudno się nie wzruszyć. – Cieszę się, że w akcję włączyły się różne środowiska. Żywność zbierali nasi AK-owcy, kibice i młodzież. To szczególnie cieszy, bo przecież to osoby z najmłodszego pokolenia nie czują żadnego związku z Kresami, często nie wiedzą, że to była część Polski, a nawet, że same mogą mieć kresowe korzenie – mówi Marcin Maślanka. Paczki z naszej diecezji pojadą na Wileńszczyznę. Akcję zorganizowano tak, by pierwsza partia darów trafiła do adresatów jeszcze przed świętami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół